sobota, 25 listopada 2017

Recenzja fotoksiążki Saal Digital

Kto mnie zna, ten wie, że uwielbiam wywoływać zdjęcia i własnoręcznie wyklejać albumy;) Mogę to robić godzinami, gdyż kreatywne zadania sprawiają mi masę przyjemności i relaksu. Przyznaję bez bicia, że do drukowanych fotoksiążek nastawienie miałam bardzo sceptyczne, nie miałam nawet ochoty spróbować, gdyż wydawało mi się, że to opcja dla mięczaków;) Sorry! 

Aż do niedawna. Od kilku miesięcy, regularnie co kilka tygodni, dostawałam na maila zaproszenie do testu fotoksiążki firmy Saal Digital. Oferowano mi możliwość skorzystania z 200zł rabatu (ważnego 14 dni) i skomponowanie dowolnego projektu. Wciąż jednak coś mi przeszkadzało, nie miałam czasu. W dodatku nachodziły mnie wątpliwości - w tych czasach nic za darmo nie ma. A jak to jakaś podpucha? Albo nie daj Boże ściągnę przy okazji jakiegoś wirusa! Przesadzałam;) Za darmo może faktycznie nic nie ma, ale za wystawienie sprawiedliwej opinii okazuje się, że owszem. Pracownik z #saaldigital wciąż cierpliwie przedłużał mi kupon rabatowy. Pomyślałam w końcu, czemu by nie - idą święta, zaprojektuję fotoksiążkę dla Babci.

Napracowałam się jak cholera, trzy dni siedziałam i działałam. Wciągnęło mnie jak nie wiem!:) Na początku musiałam ściągnąć program do tworzenia projektów. Na szczęście okazał się bardzo intuicyjny i szybko go rozgryzłam. Do wyboru wiele opcji - tło można zmieniać do woli, dodawać napisy i cliparty, czego dusza zapragnie. Cena wyjściowa formatu 15x21 to 125 zł za 26 stron. Każde dodatkowe 2 strony to 5 zł. W końcu złożyłam zamówienie. W kuponie rabatowym zmieściłam się idealnie: 180 zł plus koszty przesyłki (niecałe 20 zł). Wciąż jednak pozostawałam nieufna...a może jednak obciążą mnie jakimiś ukrytymi kosztami? Musi być jakiś haczyk.. Myślałam.

Nie było. Po kilku dniach trzymałam w rękach swoją pierwszą, osobiście zaprojektowaną fotoksiążkę. Nawet nie spodziewałam się takiej jakości! Pierwsza klasa! Zdjęcia wyglądają jak wydrukowane osobno i przyklejone (a przecież są wprasowane w książkę), kolory wyraziste, wszelkie akcenty, które sama dodawałam - świetnie widoczne. Książeczka jest formatu A5, po rozłożeniu formatu A4, kartki twarde i solidne. Nie ukrywam, że chciałam zmieścić się w kwocie otrzymanego rabatu, nie wiedziałam bowiem, jaki czeka mnie efekt końcowy. Teraz widzę na własne oczy! Jestem naprawdę zadowolona! Myślę, że Babcia strasznie się ucieszy, prezent dotyczy bowiem naszych wspólnych rodzinnych podróży z ostatnich lat, idealna niespodzianka pod choinkę, więc  cicho sza kto ją spotka na mieście!;) :P 

Z pełnym przekonaniem polecam Wam usługi firmy Saal Digital! Nie ma się czego obawiać. Tutaj nie ma żadnej ściemy:) Jeśli stawiacie na produkty wysokiego gatunku, takie fotoksiążki z pewnością  ucieszą Was i Waszych bliskich. Podpisuję się pod tym i zachęcam do działania :)


Wybaczcie, zdjęcia fotoksiążce robiłam telefonem, stąd średnia jakość ale efekt na żywo jest super! Kto nie wierzy, pokażę przy pierwszej okazji;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz