Posty

Tulum, Zatoka Soliman i okoliczne Cenoty

Nasz przedostatni przystanek na trasie dookoła Jukatanu to Tulum. Jeszcze kilka lat temu była to senna wioska rybacka, dziś pomału staje się "komercyjną imprezownią" (w duchu polskiego Mielna), która z biegiem lat zacznie przypominać Cancun czy Playę del Carmen. Póki co, nie było najgorzej, nawet jak na nasze spokojne wymagania. To dobra baza wypadowa do odwiedzenia pobliskich cenot oraz oczywiście nadmorskich ruin. Mieliśmy okazję pogadać z synem właścicieli hostelu. Odkąd Tulum zalewane jest przez fale turystów (głównie z USA), nie znosi tego miejsca i unika go jak ognia. Jakieś 20 lat temu był to całkiem inny świat. Jeśli z jego perspektywy wygląda to tak nieciekawie, to co dopier z naszej! Nie chcę wiedzieć, co się dzieje w Cancun...

Przeraża mnie fakt, że niebawem podobny los spotka Akumal, gdzie mieliśmy szansę popływać z żółwiami morskimi – leżeliśmy tam na naprawdę przyjemnej plaży. Spotkaliśmy wiele osób, które podobnie jak my, przyjechały, żeby zobaczyć żółwie. Do…

Odcienie Laguny Bacalar

Alpejska sielanka - kierunek Bohinj i Bled