poniedziałek, 8 czerwca 2015

En vogue. Europa

Oto mój subiektywny ranking europejskich miejsc, które choć raz w życiu warto odwiedzić - oczywiście domyślam się, że każdy, kto kocha podróże, ma w głowie swoją własną listę:) Wciąż nie byłam we wszystkich grodach Europy, dlatego mam nadzieję, że takie perełki jak Tallin, Lublana, Salzburg, Porto czy Paryż dopiszę tutaj z czasem. Paryż prawdopodobnie już niedługo;) Przyznaję ze wstydem, nie potrafiłam się zdecydować, które z włoskich miast podobało mi się najbardziej. Jest ich tak wiele! To jest chyba po prostu niemożliwe, by wybrać jedno. Italia zasługuje na oddzielny (pomyślę o tym!) katalog. Koniec kropka.

Oto moje ulubione destynacje, z którymi wiążą się barwne wspomnienia, romantyczne chwile, sympatyczni ludzie, dobre jedzenie i dużo słońca:) To napotkane w drodze osoby, z którymi rozmawiałam. To starówki, po których bez pośpiechu włóczyłam się, podziwiając, za każdym razem, całkiem odmienną architekturę. To kawiarenki i puby, w których smakowałam pyszną kawę, piwo lub wino. To wzgórza, na które wspinałam się, by zobaczyć panoramę tych niesamowitych miast z odpowiedniej wysokości (stały rytuał, polecam). To muzyka, która akurat rozbrzmiewała gdzieś w oddali, to zapachy potraw, unoszące się z pobliskich knajpek i tawern. To rytm serca każdego z miast.

Jeśli jeszcze nie byliście, szczerze zachęcam. Czy to na weekend, czy też na dłuższy urlop. Warto wówczas odwiedzić także pobliskie miasteczka i okolice. Czeka Was wiele miłych niespodzianek:)

Praga, Czechy. Od lat moje ukochane miasto Europy. Dlaczego? Jedźcie i przekonajcie się sami! Nie trzeba czekać do wiosny ani do lata. Jestem pewna, że zimą - w śniegu jest równie magiczna, a może nawet bardziej wyjątkowa, bo bez tłumu turystów. Uwielbiam włóczyć się po Malej Stranie. Jak dla mnie, nie ma bardziej niezwykłej miejscówki na relaks i ciemne czeskie piwko!

Edynburg, Szkocja. Średniowieczne brukowane uliczki, klimatyczne puby z muzyką na żywo, tajemnicze podziemia... Gdziekolwiek nie pójdziesz, na horyzoncie towarzyszyć Ci będzie olbrzymia twierdza. Nie ma to jak spacer Królewską Milą... Do Szkocji szybko muszę wrócić!

Lizbona, Portugalia. Kamieniczki pokryte kolorowymi kafelkami, suszące się na balkonach pranie, śmigające po stromych uliczkach Alfamy żółte tramwaje, owoce morza, dźwięki muzyki fado...

Stambuł, Turcja. Orientalne miasto, położone jednocześnie na dwóch kontynentach. Tam, gdzie Wschód styka się z Zachodem. Zgiełk, korki, hałas. Nawoływania do meczetu, wyśpiewywane pięć razy dziennie przez muezinów. Harmider bazarów, kolory i zapachy unoszące się nad miastem. Sułtańskie pałace, haremy i niesamowita Cieśnina Bosforska...

Nicea, Francja. Rdzawe, pokryte dachówką dachy wysokich kamieniczek we włoskim stylu. Kolor morza, który nieustannie przypomina Ci, gdzie dokładnie się znajdujesz - tętniące życiem, Lazurowe Wybrzeże to oczywiście nie tylko Nicea.Warto wspiąć się Colline du Chateau, skąd rozpościera się  niesamowity widok na dachy miasta:)

Valletta, Malta. Stolica - twierdza. Dawne miasto Joannitów, liczące około 320 zabytków. Położona na półwyspie, z trzech stron otoczona wodą. Złoty odcień starówki konkurujący z błękitem Morza Śródziemnego. Wychylające się z kamieniczek kolorowe wykusze. Wiszące ogrody (górne i dolne ogrody Baraka), będące przyjemnymi zakątkami, gdzie zarówno miejscowi jak i przyjezdni, szukają odrobiny cienia, napawając się widokiem na zatokę. Jeśli wybierzesz się na Maltę na dłużej niż weekend, zaopatrz się koniecznie w bilet autobusowy na 7 dni. Jest niedrogi (ok 12 euro) i umożliwi Ci komfortową (na własną rękę) eksplorację wyspy.

Barcelona, Hiszpania. Miasto, w którym zakochały się miliony ludzi. Nie ukrywam, na mnie również rzuciło swój urok. Z pewnością każdy znajdzie tam coś dla siebie. Gotyk, neogotyk, secesja? Plaże, promenada, stadion FC Barcelony, ogrody miejskie, grająca fontanna, bazar La Boqueria? Osobiście, najchętniej wałęsałam się uliczkami Dzielnicy Gotyckiej. To plątanina zaułków, zakamarków i placyków, gdzie poczuć można dawnego ducha Barcelony. Warto, oj warto!

Ateny, Grecja. Stolica Antyku oraz mojego ulubionego kraju, usianego najpiękniejszymi wyspami na świecie (jak dla mnie!). Akropol i historyczna dzielnica Plaka u jego stóp. Wzgórze Likabetus. Grecka kuchnia i kultura, to coś, czego samemu trzeba spróbować. Nie da się opisać! Oczywiście Ateny mogą stać się miejscem wypadowym na wyspy. Polecam Rodos, Kos, Korfu... Wszystkie!

Gandawa, Belgia. Flandryjskie miasto, którego architektura i klimatyczne uliczki wręcz powaliły mnie na kolana. Naprawdę, nie spodziewałam się nawet tak przyjemnych wrażeń! Kanały niczym w Wenecji, choć może i lepsze, gdyż nie tak oklepane, mniej znane. Do tego najlepsze piwa, jakie w życiu piłam. Warto wyskoczyć stąd do Antwerpii i Brugii. Będziecie zachwyceni!

Lwów, Ukraina. Jadąc do Lwowa, nie miałam w zasadzie żadnych oczekiwań. Słyszałam, że jest ciekawie. Nie sądziłam, że Lwów spodoba mi się bardziej niż nasz Kraków. Jednego jestem pewna, byłam za krótko i muszę szybko wrócić tam ponownie. Koniecznie zostać na kilka dni, lepiej wczuć się w tę lwowską atmosferę. Poczuć historię, poodkrywać, pogubić się, podjeść, pobyć w pełni. Kresy Wschodnie to kolejny intrygujący region Świata, do którego pragnę wrócić. Mam nadzieję, że z czasem się tam uspokoi, że znów będzie bezpiecznie. Zaczekam.

Oksford, Anglia. Uniwersyteckie miasto z duszą:) To tutaj znajduje się najstarszy anglojęzyczny uniwerek świata (z XII wieku)! Warto wybrać się tam na spacer. Urokliwe kamieniczki, budynki kampusu, biblioteki, kawiarenki, skwerki, wieżyczki i iście studencka atmosfera:)
 
PS Gdybym jednak miała wybrać któreś włoskie miasto, wahałabym się pomiędzy Bolonią, Rzymem, Genuą, Portofino, Palermo, Caltagirone, Ragusą, Modicą i innymi... Oj ciężko;)

1 komentarz:

  1. Ten post,to preludium do mojej przyszłorocznej wystawy "Pod dachami Europy"...

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz