czwartek, 27 listopada 2014

Morning Ireland

"Czas w Irlandii liczy się inaczej. Nie ucieka, nie biegnie. Płynie i zostawia ślady. Może i niekiedy gwałtownie przyspiesza, ale potem znów zmienia tempo i pozwala ludziom po prostu być, pamiętać, szukać,  marzyć"
Irlandia. Celtycki splot


Jeszcze przed wyjazdem dostałam w prezencie książkę Irlandia. Celtycki splot (z zachęcającą dedykacją wewnątrz okładki: "Abyś odkryła każdy zakątek zielonej wsypy") Ernesta Brylla oraz Małgorzaty Goraj-Bryll, w której para opisuje swoje życie oraz wspomnienia z Irlandii. Wciągająca, już od pierwszych stron mnie zainteresowała. Opowiadają o ciekawostkach, które nie zawsze można znaleźć w przewodniku. Kiedy gdzieś jadę, bardzo lubię poszerzyć wiedzę i horyzonty o danym miejscu, szczególnie gdy jadę na dłużej.. Co więcej, widziałam już w tutejszej księgarni kilka barwnych albumów z fotografiami, książek o kulturze, irlandzkim poczuciu humoru (zakupiona!), kuchni, legendach czy tradycjach a także przydatne mapy i atlasy samochodowe. Był i słownik Języka irlandzkiego, który całkowicie różni się od znanego nam angielskiego! Na szczęście mało kto na ulicy go używa! Z pewnością w odpowiednim momencie publikacje o Irlandii nabędę;)

Tymczasem, pierwsze dni w Irlandii mijają nam spokojnie. Niespiesznie się aklimatyzujemy, wczuwamy, zaprzyjaźniamy z tym niewielkim krajem i jego aurą:) Republika ta liczy sobie ok 5 mln mieszkańców, jej powierzchnia zaś, jest ledwie trzy razy większa od Województwa Zachodniopomorskiego. Otoczenie sprzyja, ludzie nastawieni są przyjaźnie, z uśmiechem, otwarci:) Akcent irlandzki nie przeraża już tak, jak na początku, z "tubylcami" się dogadujemy. Na zewnątrz złota jesień w wydaniu wyspiarskim. Rzeczywiście, dużo prawdy można doszukać się w powyższym cytacie - czas jakby płynie tu inaczej. Nawet jak ktoś się spieszy, to powoli;) Pozdrawiam!

3 komentarze:

  1. Kochani cieszę się bardzo, że Wam się podoba.
    Czekam na pierwsze zdjęcia Zielonej Wyspy :)
    Wajs

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że dostałaś taką książkę, musi być ciekawa! I wiem pamiętam co Ci przywozić na prezent! A Maciej, też chce książki? :)
    Co by nie było to będzie to przygoda życia, ale cieszę się czytając pierwsze pozytywne wrażenia, a jak już będziecie "na swoim" to euforia będzie jeszcze większa :)
    Pisz kochana nam zielone posty, chętnie je przeczytam i obejrzę fotki :) Chociaż bardziej czekam na te opowiedziane na żywo :)
    Trzymajcie się i buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję dziewczyny za ciepłe i motywujące słowa :) Asiu zdjęcia niedługo :) Wercia, na pewno będę pisała, gdziekolwiek pojedziemy, czy wydarzy się coś interesującego :) Dziękuję za komentarze! Tęsknię i ściskam! :*

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz