środa, 10 sierpnia 2011

Dromader Micky

Wielbłąd - zwierzę nietuzinkowe
sucholubne, ciepłolubne
leniwe, czterokopytne
czasem trochę marudne.

A jednak jednogarbnie wytrwałe
na piaskach Sahary wytrzymałe
zwykle dumnie kroczące
ogonem muchy odpędzające.

Nie pogardzi plackiem pszennym
ni ciastkiem i ni owocami,
gdy wodę zgromadzi,
zużywa oszczędnie,
rozsądnie, stopniowo wchłaniając,
dystansowo się ubezpieczając.

Gdy noc gwieździsta nadchodzi
i na pustyni powietrze się chłodzi
czas...nagle wolniej upływa...
dromader wraz z karawaną odpoczywa.

Siedząc przy ognisku i pijąc herbatę,
poganiacz za uchem swe zwierzę drapie.
Wielbłąd lubi gdy człek tak go pieści,
lubi też słuchać arabskich opowieści.

Leżąc tak pod gwiazdami,
wielbłąd pochłania się marzeniami...
(jedno pytanie: czy wielbłąd marzy?)
ach, pewnie na piaskach pustyni
czasem mu się zdarzy...
Fajki wodnej aromat unosi się wokoło
uspokaja i usypia...idą spać
Melodia instrumentu ucicha...

Wielbłąd zaś sił w nocy nabierze
i gotów będzie
takież to przystosowane, nietuzinkowe zwierzę...

Obraz Mamy, który wisi nad moim łóżkiem:)
(wiersz autorski z kwietnia 2010r.)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz