Wiersze/Publikacje

Czasem najdzie człowieka wena, a wtedy siada, bierze długopis i pisze...O wszystkim, o czym najdzie go ochota. Ja lubię pisać, szczególnie o podróżach. Przedstawiam kilka swoich wierszy :) Zarówno z młodszych lat jak i z czasów bardziej aktualnych :) Poniżej znaleźć można także moje artykuły, które ukazały się w prasie:)

Afryka

Przez Saharę gorącą od słońca
idzie długa karawana,
wszyscy spragnieni i wycieńczeni,
szukają w oazach wody i zieleni.

Wzdłuż Nilu drogę przemierzają,
w lasach tropikalnych odpoczywają,
gdzie cień i wiaterek przyjemny powiewa,
kwitną kwiaty na egzotycznych drzewach.

Więc dalej dżunglą maszerują,
w odgłosy ptaków się wsłuchują
powoli, przyrodą oczarowani,
dzikimi zwierzętami nieskrępowani.

Wychodzą z puszczy w sawanny stronę
do wioski masajskiej przez czerwoną drogę.
Rozmarzeni. Zadziwieni. Dni mijają,
a oni idą, Afrykę przemierzają...

Po wielu przygodach doszli do Mombasy
i wreszcie odpocząć mogą...
Ich drewniane chaty wyglądają staro,
lecz oni wspominają Kilimandżaro...


Chwila do namysłu

Może być za późno na poznanie świata
dla przyszłych pokoleń. (szkoda)
Turyści nie widzą siebie w roli kata,
Brak sumienia. Brak im szkoleń.

Może być za późno na podziw dla gór,
lasów, rafy, morza (szkoda)
Poza czubkiem swego nosa hotelowy mur,
czy nastała nowa moda?

Co innego żyć podróżą, kochać świata kolory,
inność kultur szanować.
Co innego pojechać - odklepać, zostawić brudów wory,
duszę Ziemi skremować.

Naodkrywali się niegdyś wielcy podróżnicy,
czy warto było? dla nas?
Niszczymy wszystko niczym dzicy plądrownicy,
nie będzie wkrótce śladu, po nas


Wyznanie Włóczykija

Serce wiedzie mnie tam,
gdzie stopy jeszcze nie stały.
Jak ogarnąć ten świat?
Nie jest on taki mały.

Odległe iskierki w sercu się tlą,
znów biegnę po mapie palcami.
W każdej chwili żywię gotowość
do marszów poza szlakami.

Nieważne jaki kierunek wybiorę,
ta podróż, to podróż daleka.
Znów dreszczyk emocji, motyle w brzuchu,
gdy nie znam losu, który mnie czeka.

Gdy nie mam pomysłu,
kroki skocznie niosą mnie same.
Lubię pobłądzić, by potem dotrzeć,
gdzie grają melodie nieznane.

Lecę w nieznane

Lecę w nieznane,
gdzie zaniesie mnie wiatr.
Lecę przed siebie,
u stóp mam cały świat.

Lecę bez celu,
nie zatrzyma mnie trwoga.
Lecę na krańce,
gdzie kończy się droga.


Lecę nie sama,
bo słońce jest mi kompanem.
Lecę z uśmiechem,
losu swego jestem panem.


Lecę beztrosko,
napędzam się wspomnieniami.
Lecę ku niebu,
marzenia mymi skrzydłami.

Przystań na Lofotach

Czerwone, żółte, niebieskie
domki na palach z białymi oknami
migoczą na tafli wody, zaś w oddali 
Norweskie Morze, utkane rybackimi kutrami
Drewniane, malutkie, niczym bajkowe
stoją na straży północnych obyczajów
koncerty mew, zwykle całodniowe
dodają uroku tej przystani na skraju
Przybyszu. Zatrzymaj się, 
tylko bez pośpiechu, przystań na Lofotach.
Zakochaj się w tych domkach, zatoczkach, obłokach
po niebie czy też wodzie płynących?
Latem ciesz się słońcem, co usnąć zapomina
zimą czekaj zorzy, w nocy spektakl się zaczyna
Wędruj dziarsko wśród białych szczytów gór, 
idąc, nie bój się brnąć w dal
zasmakuj w tradycji, gdzie suszony dorsz to król 
smakując, wsłuchaj się w szum fal...



Dromader Micky

Wielbłąd - zwierzę nietuzinkowe
sucholubne, ciepłolubne
leniwe, czterokopytne
czasem trochę marudne.

A jednak jednogarbnie wytrwałe
na piaskach Sahary wytrzymałe
zwykle dumnie kroczące
ogonem muchy odpędzające.

Nie pogardzi plackiem pszennym
ni ciastkiem i ni owocami,
gdy wodę zgromadzi,
zużywa oszczędnie,
rozsądnie, stopniowo wchłaniając,
dystansowo się ubezpieczając.

Gdy noc gwieździsta nadchodzi
i na pustyni powietrze się chłodzi
czas...nagle wolniej upływa...
dromader wraz z karawaną odpoczywa.

Siedząc przy ognisku i pijąc herbatę,
poganiacz za uchem swe zwierzę drapie.
Wielbłąd lubi gdy człek tak go pieści,
lubi też słuchać arabskich opowieści.

Leżąc tak pod gwiazdami,
wielbłąd pochłania się marzeniami...
(jedno pytanie: czy wielbłąd marzy?)
ach, pewnie na piaskach pustyni
czasem mu się zdarzy...
Fajki wodnej aromat unosi się wokoło
uspokaja i usypia...idą spać
Melodia instrumentu ucicha...

Wielbłąd zaś sił w nocy nabierze
i gotów będzie
takież to przystosowane, nietuzinkowe zwierzę...


Mój artykuł o Sycylii w "Gazzetta Italia" (Nr 39) z kwietnia 2014 r. W związku z tym, iż jest to magazyn polsko-włoski, przetłumaczono go i wydrukowano w dwóch wersjach, do wyboru :)
 











Majowa "Gazzetta  Italia" (nr 40) i mój artykuł o San Marino - także polecam!
 polska wersja
 włoska wersja


Przegląd Uniwersytecki, czerwiec 2014 str. 61

wersja do poczytania - polecam ściągnąć i powiększyć na pulpicie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz