Przedświąteczny Wiedeń

Nie zdążyliśmy dobrze poznać Wiednia, a już musieliśmy go opuszczać. Ciężko w kilka godzin zrozumieć i polubić nowe miasto. Ciężko się zaprzyjaźniać w tak ekspresowym tempie. To chyba wręcz niemożliwe. Na bank któregoś dnia znów tu zawitamy (tak sobie myślę, że wracam do więszkości miejsc, które niegdyś "zwiedzałam" w grupie - bo po łebkach było, niedokładnie albo nie poczułam tego flow, kiedy dane miasto z pewnością je ma). Tak było w przypadku Budapesztu, Wenecji, Pragi - ponowna, zwykle już kilkudniowa wizyta, zdejmowała zły urok i całkowicie odmieniała moje wspomnienia. Tak będzie, prędzej czy później, ze Stambułem, Londynem, Bratysławą, Lwowem, Florencją, Neapolem...

I co z tego, że byłam, kiedy czuję jakbym nie była..?

Jednodniówki się nie liczą! Unikajcie odhaczania! A fe.

Przynajmniej dzięki temu i Maciek miejsca te zobaczy:)

Takie pośpieszne spacery, jak ten po Wiedniu, kompletnie nam nie odpowiadają, a jeszcze jak na złość, nasz pociąg z Budapesztu miał 80-minutowe spóźnienie już na samym starcie. Jak pech to pech. Tego dnia wszystkie środki transportu dały nam po tyłkach. Na tą chwilę najlepiej wspominam tort Sachera i kawę;) Tymczasem zapraszam na krótki grudniowy spacer po Wiedniu. 

Plac Graben - Austriacy do świąt już gotowi - a jakże!
Trochę szaro i buro - nadrabiają reprezentacyjne gmachy
A może jakiś upominek na choinkę?
Podobało mi się, że gdzie nie poszliśmy, sprzedawano grzane winko
Zadaszone butiki - wiedeński szyk
Kolumna morowa - w XVII w ufundował ją król Węgier Leopold I w podzięce Świętej Trójcy za zakończenie epidemii dżumy
Na każdym placyku jarmark świąteczny
W  eleganckich okolicznościach - trochę mnie aż przytłaczały te gmaszyska
Ratusz z XIXw 
Słodkości
Świecidełka i pamiątki
Wesołych Świąt!
Pozostało 12 dni.... odliczamy;)
Trochę szkoda, że nie było śniegu...
Opera - następnym razem wybierzemy się na spektakl - akurat przeczytałam biografię Marii Callas i jak uświadomiłam sobie, że kiedyś i tu śpiewała, to jakoś tak mi sie miło zrobiło;)
Wisienka na torcie - Tort Sachera i przepyszna kawa z tradycjami
Żeganamy się z katedrą - jeszcze tu wrócimy - na dłużej!:)

Komentarze