poniedziałek, 15 stycznia 2018

Gdzie zjeść w Szczecinie? Moje ulubione!

Jako rodowita szczecinianka, postanowiłam przedstawić Wam listę swoich ulubionych knajp, a nuż ktoś wybiera się do stolicy Pomorza Zachodniego i będzie szukał miejscówki na kawę lub obiad;)

Jesteś w Szczecinie turystą?;) Jeśli najdzie Cię ochota na tani obiad domowej roboty, wybierz się do Turysty (obok galerii handlowej Kaskada), a natychmiast przeniesiesz się w klimaty PRL'u. Autentyczna jadłodajnia cieszy się długoletnią tradycją i świetnymi ocenami. Wyjdziecie z pełnymi brzuchami i poczuciem, że obfity polski obiad wcale nie musi być drogi. Polecam też inne szczecińskie bary mleczne, mamy ich naprawdę sporo i właśnie wracają do łask:)

wnętrze lokalu

Pasztecik Szczeciński z Wojska Polskiego - lokalny przysmak, wpisany w 2010 r na prestiżową listę produktów tradycyjnych, co już mówi samo za siebie! Nie mona go nie spróbować, będąc w naszym mieście! Dobra opcja na zaspokojenie małego Głoda, choć może nie przypaść do gustu osobom na diecie;) Jest dosyć tłusty. W menu różne farsze do wyboru: mięsko, szpinak, pieczarki z żółtym serem, kapusta z grzybami lub jajeczny. Ma kształt roladki i chrupiącą skórkę z zewnątz. Doskonale komponuje się z czerwonym barszczem;) Lokal na Wojska został otwarty w 1969 roku i wciąż cieszy się popularnością! Zabieramy tam zawsze naszych gości z zagranicy:)

"Historia pasztecika szczecińskiego sięga końca lat 60-tych XX wieku. Ówczesna Szczecińska Spółdzielnia Społem otrzymała w 1969 roku z radzieckiego demobilu maszynę służącą do wyrabiania „pierożków”. W radzieckich jednostkach wojskowych służyła w razie nagłej potrzeby do wyżywienia żołnierzy. Fabryczna nazwa maszyny to „Automat do prigotowlienia pierożkow”. Aby produktowi nadać polską nazwę, pracownicy WSS Społem w Szczecinie wymyślili nazwę „pasztecik”, która lepiej przystawała do charakteru wyrobu z ciasta drożdżowego nadziewanego zmielonym farszem mięsnym" - więcej o historii pasztecika tutaj.

Restauracja Nowy Browar - klimatyczna restauracja w zabytkowej kamienicy niedaleko Bramy Portowej. Rzemieślnicze piwo własnej produkcji, przemiła obsługa, smaczna strawa w przyzwoitych cenach (polecam zupy, rybę soczyste żeberka i pizzę - w ogóle mają świetnych kucharzy!) i wielkie ekrany wyświetlające mecze oraz informacje sportowe. Od dłuższego czasu cieszy się ogromną popularnością. W weekend ciężko o stolik, koniecznie rezerwujcie, nawet z tygodniowym wyprzedzeniem!  Bardzo lubię to miejsce, zorganizowaliśmy tam zresztą nasz obiad weselny;) Pod knajpą w piwnicy klub Rocker z muzyką na żywo. 

Naszła Cię ochota na Włocha? Postaw na Kuluary – kameralna knajpka w niedużym "okrąglaku" w pobliżu urzędu miasta, Jasnych Błoni. Dobra opcja na niedzielny obiad po spacerze w Parku Kasprowicza. Cudowne makarony, zwłaszcza ten po sycylijsku! Ceny przystępne. Latem wystawiają stoliki na niewielki ogródek, można się zrelaksować przy kawce:)

Inna opcja to Pizza Pasta & Basta - nasze listopadowe odkrycie! Mówi się, że to najlepsza pizza w mieście, potwierdzam, że jest niezła! O niebo lepsza niż z sieciowych pizzerii. Zupełnie inna jakość! Wychodzę z założenia, że lepiej zjeść rzadziej i zapłacić odrobinę więcej, ale mieć gwarancję smaku i jakości składników, niż często i byle jak. Musimy wrócić tam  na makaron, podobno fantastyczny...

Jest też Mamma Mia tuż przy Alei Fontann, w której byłam z dziewczynami w zeszły piątek. Restaurację prowadzi polsko - włoskie małżeństwo - ona szczecinianka, on z Turynu (po 17 latach we Włoszech, przenieśli się do Szczecina - przesympatyczni ludzie:)). Pizza wyborna, nie mogłyśmy się opanować, zjadłyśmy po jednej na głowę!


Oryginalna restauracja chińska Jin Du – jeśli kochacie kuchnię chińską tak mocno jak ja, będziecie zachwyceni! Kaczka w bambusie zwala z nóg! Nie jest to żadna buda, tylko prawdziwa restauracja, w związku z czym spodziewajcie się "restauracyjnych" cen. Powiadam jednak - warto! Mają obłędną zupę z owoców morza oraz pręgę wołową po syczuańsku - palce lizać! Celebrujemy tam z rodzinką wszelkie święta i urodziny:) Tańszą opcją może być Chińczyk z ul. Kapitańskiej - jeszcze tam nie byliśmy, ale na okrągło wszyscy mi go zachwalają, musimy nadrobić! Na deser spacer po wałach - w celu spalenia kalorii:)


Jeśli najdzie Was ochota na Wietnamczyka, nie ma lepszego wyboru niż bar Hanoi przy Alei Wojska Polskiego. Knajpka nieduża, wewnątrz okropne pomarańczowe ściany ale... No właśnie, warto te ściany przeboleć;) Zjecie tam aromatyczną zupę Pho (ta większa jest naprawdę wielka, porcja ma chyba z pół litra!). Jest bardzo podobna do tych, które jadaliśmy w Wietnamie, polecam! Właściciele mają dwa menu - jedno standardowe (tańsze) jak we wszystkich chińskich budach, i drugie - wietnamskie (odrobinę droższe) ale autentyczne, mam porównanie, więc uwierzcie na słowo:) No i co ważne, mają oryginalną wietnamską kawkę ze skondensowanym słodkim mleczkiem (kocham!).

Kawiarnia Okienko - przepyszna kawa (zapomnijcie o sieciówkach!), smakowe herbaty, domowej roboty ciasta, oranżada, kanapki z obłędnymi sosami! Właśnie otworzyli swój drugi lokal:)

Restauracja grecka – The Greek Ouzeri na Bulwarze Piastowskim - świetna knajpka nad samą Odrą. Warto przyjść po południu, kiedy pomarańczowe promienie odbijają się w rzece (prawie jak w Morzu Jońskim lub Egejskim;)) W pewnym sensie przeniesiecie się do Grecji, przynajmniej myślami;) Polecam pierożki spanakopity, grillowany ser halloumi, grzanki, oliwki i wino!


 Widok od strony Odry
Siedzi się praktycznie nad samą wodą!:)

Restauracja syryjska Aramia - od momentu Kuchennych Rewolucji stała się w Szczecinie absolutnym hitem i teraz ustawiają się do niej kolejki. Najważniejsze jednak, że po proramie właściciele nie odpuścili, wciąż dbają o poziom i smak! W zeszłym roku otworzyli filię - na szczecińskim podzamczu. Tam co prawda jeszcze nie dotarliśmy, jednak o pierwszym z lokali możemy powiedzieć same dobre rzeczy! Talerz syryjskich przystawek jest absolutnie bezbłędny! Ceny przyzwoite, za pierwszym razem najedliśmy się za 100 zł (i zostawiliśmy solidny napiwek;))

filia restauracji Aramia na podzamczu

Jak kebab to Mak Kwak - odkąd zmienili siedzibę na bardziej przestronną i nowoczesną, aż przyjemnie się tam siedzi. Porcje ogromne, składniki świeże, ceny sprawiedliwe. Szczecin słynie z Fryt Burgera - hamburger i frytki w bułce solidnie maźnięte sosem;) Nie zapomnijcie spróbować!;) Ich drugi lokal znajduje się przy ul. Krzywoustego. 



Stara komendarzemieślnicze piwa i polskie jadło w klimatycznym wnętrzu dawnej komendy policji. Również mają własne rzemieślnicze piwka - można zamówić degustację 3-4 smaków w małych kufelkach, wybrać swój ulubiony i cieszyć się smakiem polskich potraw. Ceny umiarkowane. Inne opcje na piwko i przekąski to przydworcowa Ceglana (fajny ogródek w nieco industrialnym stylu, smaczne frytki z batatów w ziołach do piwka). Z kolei na Nowym Starym Mieście (tak! prawidłowo przeczytaliście - takie rzeczy tylko w Szczecinie;)) zajrzyjcie do Wyszaka, który mieści się w piwnicach Ratusza Staromiejskiego - ich rzemieślnicze browary są naprawdę super! Nieco gorzej z cenami, jeśli zostaniecie na obiad, rachunek może okazać się wysoki.

Zic Zac - nie chce Ci się w weekend robić jajecznicy? Wybierz się na amerykańskie śniadanie! Jaja, boczek, tosty... z dolewką kawy - mają różne zestawy i wyborne naleśniki z syropem klonowym:) Na wypadek, gdyby złapał Was leń;) Mają też steki i burgery, ale jeszcze nie próbowaliśmy.

Korona Cafe - jedna z moich ulubionych kawiarni na babskie spotkania - tutaj nawet mała kawa jest duża;) Sezonowe herbatki, smaczne ciasta, tosty, gorąca czekolada i fajny wystrój:)

Kenko Sushi Szczecin - jak dla mnie bardzo wysoki poziom, polecam!

Bajgle Króla Jana - wielka bułki z dziurką - idealna na lunch, duży wybór dodatków, do tego dobra kawa i przemiła obsługa.

Ze znajomymi z pracy zamawiamy na lunch zupy z Dobrej Kuchni - są naprawdę dobre, domowe i niedrogie - od 4-8 zł. Żeby przywieźli, trzeba złożyć łączne zamówienie za 30 zł.

Listę będę na bieżąco aktualizowała, sama wciąż mam spore zaległości w szczecińskiej gastronomii, ale wyżej wymienione lokale polecam z czystym sumieniem;) Niedługo uzupełnię lepszymi fotkami. Spodobał Ci się ten post? Polub nas na Facebooku i bądź na bieżąco!:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz