sobota, 1 lipca 2017

Cytat na lipiec

"Nie odkładaj marzeń, odkładaj na marzenia!"
ktokolwiek rzekł te słowa, wiedział co mówi;)

Jezioro Ciche, Brodnicki Park Krajobrazowy

PS A już za 10 dni kolejna wyprawa! Przebieram nogami;)

wtorek, 27 czerwca 2017

Ekspresowy wypad na Dolny Śląsk, czyli majówka 2017

Bardzo chcieliśmy się gdzieś wyrwać w tym roku na majówkę, pogoda zaś upierdliwie postanowiła pokrzyżować nam szyki. Zresztą nie tylko nam, chyba większości Polakom. Wyszła z tego dziwaczna wyprawa, która trwała, zaledwie 48 godzin, z czego około 18 spędziliśmy w pociągach. Wyruszyliśmy wcześnie rano w sobotę i wróciliśmy w nocy, z niedzieli na poniedziałek. W gruncie rzeczy wszystko się udało, po prostu z przyczyn niezależnych, wypad skróciliśmy do minimum. Ale może zacznę od początku...


Późnym sobotnim popołudniem, po dwóch przesiadkach i wielu godzinach czytania w trzech różnych pociągach (już nawet ta część wyprawy była niezwykle przyjemna), dotarliśmy do Świebodzic Śląskich. W przydrożnym Tesco zaopatrzyliśmy się w szeroko pojęty prowiant i ruszyliśmy w kierunku Książańskiego Parku Krajobrazowego.  

Chcieliśmy:
1. Spędzić noc w Książańskim Parku Krajobrazowym
2. Nie dać się złapać ani ukarać
3. Przetrwać i nie zamarznąć
4. Napić się piwka Książ z widokiem na Zamek Książ
5. Odwiedzić któryś z Kościołów Pokoju

To, co wydawałoby się banalne, okazało się wyzwaniem. Nie zdążyliśmy jeszcze rozbić namiotu, a już zaczęło padać. W nocy temperatura spadła do zera. Jakimś cudem zasnęłam. Śnił mi się barwny orszak królewski, który wraz z całą świtą i strażą Książańskiego Parku Krajobrazowego, odkrył naszą nielegalną miejscówkę i przymaszerował, by w imieniu Boga, Honoru i Ojczyzny, zgarnąć nas do aresztu. A co tam. Koło 5:00 obudził nas głośny świergot ptaków. Nie chciało nam się dłużej spać. Podziwiając wschód słońca nad zamkiem Książ, wsunęliśmy po mielonce turystycznej z chlebem (podskakując przy tym z zimna jak jakieś dziwolągi), zapakowaliśmy wilgotne manatki i rozpoczęliśmy poranny trekking Wąwozem Rzeki Pełcznicy (rezerwat przyrody Przełomy pod Książem koło Wałbrzycha). 

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Maroko - moje TOP 5

Pomyślałam sobie, że zanim ostatecznie pożegnamy się na blogu z Marokiem, napiszę jeszcze jednego posta. Chciałabym przedstawić Wam swoje subiektywne TOP 5 marokańskich destynacji, które absolutnie podbiły nasze serca! Odwiedzając je, macie szansę poczuć kwintesencję tego niezwykle barwnego, egzotycznego kraju. Ja się zakochałam i pragnę prędko wrócić, by odkryć jego południowo-wschodnie kresy, a wówczas, być może, zaktualizuję poniższą listę...

1. Medyna Fezu, w której czuliśmy się, niczym na planie filmu z czasów Chrystusa. Tyle, że wszystko było autentyczne. Po prostu rzeczywistość do dziś tak tam wygląda. Wąskie, pokręcone niczym skorupa ślimaka uliczki, sklepiki z rękodziełem i pamiątkami, widokowe kawiarenki na dachach, specyficzne zapachy dolatujące z garbarni, okrzyki mieszkańców, śmiech dzieciaków, nawoływanie muezina, gdakanie kur, jeden wielki rozgardiasz. Atmosferę tę zdecydowanie warto poczuć na własnej skórze!


2. Odwiedziny w Kazbie Amridil to było coś absolutnie nieoczekiwanego w naszej podróży. I może właśnie dlatego z taką przyjemnością wspominamy nasz 7-kilometrowy trekking przez daktylowo-palmową Oazę Skoura. Tutaj, na prowincji, poznaliśmy zupełnie inną twarz Maroka. Prawie, jakbyśmy przenieśli się do saharyjskiej części mojej ukochanej powieści "W pustyni i w puszczy", kiedy Staś i Nel wędrowali przez Egipt i Sudan...


3. Ksar Ait Bin Haddou i Studio Filmowe Atlas - z jednej strony tradycyjna gliniana architektura saharyjska, z drugiej plenery znanych hollywoodzkich produkcji. Spełnienie marzeń!

Ksar Ait Bin Haddou
Studio Filmowe Atlas

 4. Słyszę Essaouira i myślami natychmiast przenoszę się do nad-oceanicznego miasteczka. Idę przez medynę o pastelowych kolorach, słyszę szum fal, zgiełk portu i krzyki mew. Stojąc na jednej z wież twierdzy Mogadoru, czuję delikatny powiew wiatru i słony zapach Atlantyku. Przypatruję się rybakom, pochłoniętych pracą na błękitnych łodziach. Delektuję się opieszałą aurą wietrznego miasta, zajadając ze smakiem świeże ostrygi.


5. Rabat, czyli niedoceniana przez przyjezdnych stolica marokańskiego królestwa. Miasto, w którym nowoczesność miesza się z tradycjami. Zauważyliśmy, że tylko część mieszkanek Rabatu zasłania głowy chustami. Odwiedziliśmy kameralną medynę, w której nie spotkaliśmy żadnych turystów. Najbardziej zachwyciła nas jednak, położona na cyplu, kazba Al-Udaja.


piątek, 16 czerwca 2017

Marokańczycy, których spotkaliśmy w drodze...

Dzisiaj zapraszam Was do galerii barwnych kadrów, z mieszkańcami Maroka w roli głównej:)

 Chefchouen
 Wnuczka swojego dziadka
Dziadkowe dysputy przy herbatce
Mieszkaniec Chefchouen w tradycyjnym stroju
W przerwie między modlitwami
Rodzinny spacer po medynie
Fez
Rzemieślnik z Fezu
Gorzki los pracownika garbarni
U bram medyny
Zakupy i ploteczki
Zaduma w meczecie
Zgiełk w uliczkach Fezu
 Podglądając mieszkańców z góry
 Mąż i jego żony
Zbawienny cień
Sprzedawca lokalnych słodkości

Meknes
Męskie sprawy
Zaciekawiona
Połowy na placu
 Rabat
 Zakochani w Rabcie
Elegancki rybak ze stolicy
Strażnik tajemnic muazoleum
 W turkusach jej do twarzy

Marrakesz
Tradycyjni nosiwodowie
W pośpiechu
"Witajcie w Marrakeszu!"
"Z drogi śledzie!"
Poszanowanie tradycji
Essaouira
Zamyślona dama
Sprzedawca ostryg
Chwila spokoju
W pracy

Zaprzyjaźniony sprzedawca soku z trzciny cukrowej
 Sklepikarz z Essaouiry
 Budowniczowie kutrów
W poszukiwaniu złotej rybki
 Chyba jakaś większa ryba...
 Męski świat
Kumple na śmierć i życie
 Handlarz dywanów
 Marokańska rodzinka
 Na plecach u mamy przez świat
W garkuchni najsmaczniej
Owoce morza
Dzieciaki znad oceanu
Rybacy z Essaouiry
 Cisza przed burzą?
W oczekiwaniu na zachód słońca
Handlarz oliwek (najlepszych, jakie kiedykolwiek jedliśmy)
Machid, z którym wybraliśmy się na miętową herbatkę
 Sielsko i błogo
 Mewka znad Atlantyku

Ouarzazate i okolice
Przewodnik Studia Filmowego Atlas
Koleżanki z Ait Bin Haddou
W drodze do meczetu
Przyjaciółki o zachodzie słońca
Busem z miejscowymi
Idąc przez oazę
Powrót ze szkoły