środa, 12 października 2016

Nad pięknym modrym Dunajem . . .

Kolejne dni spędziliśmy z Anną i Gergely'em w Budapeszcie (z małym wypadem do Szentendre - miasteczka artystów). Naprzemiennie (wzięli trochę wolnego na nasz przyjazd, co było szalenie miłe, dziękujemy!:)) oprowadzali nas po stolicy, opowiadając ciekawostki i zabierając do knajpek z niedrogimi, smacznymi potrawami. Szczegóły gastronomiczne na samym dole;)


Dość szybko zrozumiałam, że pięć lat wcześniej, podczas studenckich ćwiczeń terenowych w stolicy Węgier, zwiedziliśmy naprawdę niewiele. Dopiero tym razem, z pomocą naszych drogich gospodarzy, mieliśmy szansę na dokładne poznanie i polubienie miasta. To zupełnie coś innego, niż kilkugodzinny maraton po głównych zabytkach (okropność, dziś bym tego nie zniosła!). Naprawdę, po węgierskim tygodniu w towarzystwie Anny i Gergely'a, nie chciało nam się opuszczać kraju naszych Bratanków! No i zaczął mi się marzyć Budapeszt w zimowej scenerii...;)


środa, 5 października 2016

Odwiedziny na Węgrzech

Zaproszenie na Węgry (od przyjaciół z Erasmusa) mieliśmy już od dawna, jednak wiecznie coś stawało nam na przeszkodzie i nie dawało zapuścić się w tamte strony. Na szczęście, wpadaliśmy na pomysł, by z Włoch do Polski wracać przez kraj naszych Bratanków - oczywiście z odpowiednio długim przystankiem!;) Z Anną nie widzieliśmy się już od 2 lat (od jej wizyty u nas w Polsce) i wprost nie mogłam doczekać się spotkania! Nadszedł czas na rewizytę;)


Jak się nietrudno domyślić, nasz pobyt na Węgrzech obfitował w długie rozmowy, częste degustacje (przepysznych, acz ciężkich) narodowych potraw oraz systematyczne (i wielokrotnie powtarzane) kieliszki palinki - a to przed, a to po posiłku. No i oczywiście zwiedzanie. Zwiedzania zabraknąć nie mogło, zwłaszcza, że mieliśmy do dyspozycji dwóch miejscowych przewodników;) Oboje spisali się na medal:)

sobota, 1 października 2016

Cytat na październik


"Turyści nie wiedzą gdzie byli, podróżnicy nie wiedzą gdzie będą"
Paul Theroux 

Miasteczko Szentendre, Węgry

PS To tak a propos kolejnego wyjazdu, który nawet dla nas samych wciąż pozostaje zagadką...