poniedziałek, 27 czerwca 2016

Pożegnanie z Kambodżą. Kierunek Bangkok!

Pierwszy miesiąc przeminął z wiatrem. Jak to w życiu bywa. Zatoczyliśmy koło, a może raczej utkaliśmy przygodami wielką pętlę;) Tylu ludzi na naszej trasie, tyle egzotycznych widoków, tyle przeżyć! Ale na całkowite podsumowanie przyjdzie czas. Tymczasem, Mirek wyjechał, a my zostaliśmy sami. Nagle zrobiło się pusto i cicho, z początku bardzo dziwnie!;) Znów dotarło do nas, jak szybko mijają dni. Co za szczęście, że czekały nas jeszcze 3 tygodnie wakacji...

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Angkor. Miasto świątyń

Ciężko opisać coś, co zostało opisane już tyle razy. Zawsze mam problem z tymi najbardziej popularnymi miejscami (to samo było z Zatoką Ha Long, Paryżem). Nikt nie chce zanudzać czytelnika oklepanymi frazesami. Każdy kto widział (jeśli nie na żywo, to choćby na zdjęciach), ten wie, że piramidy w Gizie, Akropol w Atenach czy Angkor Wat w Kambodży robią wrażenie.To cuda architektoniczne, które nie bez powodu zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zabytki, które przetrwały stulecia, a nawet tysiąclecia...

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Osiedle na palach nad Jeziorem Tonle Sap

Do Siem Reap dojechaliśmy o świcie. Jakimś cudem, dosyć szybko udało nam się znaleźć kameralny hotelik, prowadzony przez khmerską rodzinę (w pobliżu centrum i w przyzwoitej cenie za duży pokój z łazienką). Odrobinę się zdrzemnęliśmy, odświeżyliśmy i poszliśmy na śniadanie ustalić plan dnia.
To jasne, że naszym głównym celem podczas pobytu w Siem Reap były świątynie Angkoru.  Niedziela jednak nie sprzyjała spokojnemu zwiedzaniu, gdyż oznaczała jeszcze większe tłumy. Na szczęście, dysponowaliśmy dodatkowym (zapasowym;)) dniem. Postanowiliśmy zatem niedzielę przeznaczyć na przejażdżkę skuterami po okolicy, a poniedziałek na Miasto Świątyń.


Niedaleko miasteczka Siem Reap, znajduje się Tonle Sap, największe jezioro na Półwyspie Indochińskim. Jego powierzchnia oraz głębokość zmieniają się znacznie (nie każdy wie, że jego powierzchnia w porze suchej wynosi 2500 km2, natomiast tuż po porze deszczowej aż 16000 km2!) w zależności od pory roku. Ponadto, jezioro i jego okolice zamieszkiwane jest przez osadników, którzy na wysokich (nie spodziewałam się nawet, że aż tak wysokich), drewnianych palach wznoszą całe wioski. Takich osiedli na wodzie, usytuowanych dookoła jeziora Tonle Sap, można spotkać całe mnóstwo. Stwierdziliśmy, że skoro jesteśmy tak blisko, musimy je zobaczyć! Zwłaszcza, że od 1997 roku obszar jeziora stanowi rezerwat biosfery UNESCO. W przewodniku wyczytałam o okolicznych wioskach (do godziny drogi od Siem Reap) i klamka zapadła. Jedziemy do Kampong Khleang!

piątek, 3 czerwca 2016

Upalny dzień w Phnom Penh

Przekraczanie granicy pomiędzy Wietnamem a Kambodżą odbyło się całkiem bezstresowo. Wszystkim pasażerom z formalnościami pomagał przydzielony na tę trasę opiekun (podobno zawsze odbywa się to w ten sposób, jeśli wykupicie przejazd w wietnamskim biurze Sinh Tourist). Tuż za granicą, już po stronie khmerskiej, wysadzili nas na przerwę w stołówce z paskudnym jedzeniem (najsłabszym jakie jedliśmy podczas wyprawy). Pewnie zatrzymuje się tam większość autokarów, które transportują przez granicę podróżujących. Dlatego szczerze ostrzegam i odradzam. Przejdźcie na drugą stronę ulicy a zobaczycie całkiem zwyczajny bar. Założę się, że zjedlibyśmy tam przepyszną zupę... Kolejna nauczka: nawet szans nie dawać turystycznym knajpom!

środa, 1 czerwca 2016

Cytat na czerwiec

„Widzieć świat i niebezpieczeństwa. Patrzeć ponad murami, znajdować się i czuć. To sens życia” 

cytat z filmu Sekretne Życie Waltera Mitty

Ravenna, Włochy