niedziela, 2 sierpnia 2015

Lament nad irlandzkim latem

Niestety. Lato ominęło Zieloną Wyspę. Mamy teraz bodaj standardową wakacyjną pogodę. Podobno w zeszłym roku były anomalia -  temperatury powyżej 25 stopni doprowadziły niemal do klęski żywiołowej. Biedni Irlandczycy hurtowo wykupywali zgrzewki wody ze sklepów. 

W tym roku jest tak, jak być powinno. Żadnych "przykrych" niespodzianek. Niebo zasłane chmurami. Tylko co jakiś czas, przez ich cieńszą warstwę, przebijają się utęsknione promienie. Oczywiście zdarzają się i sporadyczne dni słoneczne, jednak nie takie, by zaraz rozbierać się do rosołu. Tęsknię za upałami. Brakuje mi spacerów w przewiewnych sukienkach. Nie zakładam tu szortów ani koszulek bez rękawków. Wszędzie zabieram kurtkę przeciwdeszczową. Tak na wszelki wypadek. Bo tutaj nigdy nie wiesz, kiedy luną strugi deszczu. 

Chociaż nie, po tych ośmiu miesiącach w Irlandii, zauważyłam, że coraz lepiej samodzielnie przewiduję prognozy. To nic trudnego. Krótka instrukcja:

1.Kiedy wstajesz rano i widzisz bezchmurne niebo, daje to jakieś 60% szans, że po południu będzie padać. Chmury pojawią się znikąd. Pogoda, niczym w górach, zmieni się gwałtownie. Bądź gotowy!
2.Kiedy natomiast już po przebudzeniu zauważasz "lekkie zachmurzenie", daje to jakieś 90% szans na popołudniowy deszcz. Cenna wskazówka. Nie wywieszaj prania na zewnątrz.

Pestka. Przestałam badać internetowe prognozy. Ich sprawdzalność jest mierna w zestawieniu z moją intuicją, która na ogół podpowiada, że padać może codziennie (a zwykle wtedy gdy: masz wolne od pracy/plany na weekend/ochotę na spacer/zaproszenie na grilla). Irlandzka pogoda nieustannie igra z moimi uczuciami. I jak tu nie marzyć o tropikach?
 
Irlandczykom łatwiej, oni są u siebie. Są przystosowani, inaczej odczuwają temperatury. Ubierają się wakacyjnie, zgodnie z trendami, które obecnie panują w modzie (i sklepach). Dzieci latają bez kurtek/bluz, zwykle w krótkich portkach (no przecież wakacje!). Tutaj rodzice nie mają hipochondrycznych nawyków. "Dzieci nie są z cukru, nic im nie będzie". Kicha? To przejściowe. Kaszle? To przestanie. Gorączka? To przecież tyko 38stopni, niech idzie się bawić. Pada? No i co? Przecież tu na okrągło pada. To nie powód, żeby siedzieć w domu. Przynajmniej zahartowane te irlandzkie latorośle, w porównaniu do polskich małolatów.

To, co w tej chwili dzieje się za oknem, nie napawa optymizmem.
Lato czy wiosna? Wiosna to, czy jesień?

To moje pierwsze pseudo-lato na irlandzkiej ziemi (w takich chwilach człowiek jeszcze bardziej docenia swoją ojczyznę). Na szczęście przyzwyczaiłam się już trochę do tutejszego klimatu. Przestałam deszczem i wiatrem się przejmować. Jak to mówią: Nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie. Nauczyłam się cieplej ubierać i wszędzie zabierać wiatrówkę. Póki tu żyjemy, musimy sobie radzić. Pogodziłam się już z faktem, że prawdziwego lata zaznamy dopiero pod koniec stycznia, gdy wyruszymy w podróż;) Już wkrótce więcej na ten temat napiszę!

pogoda za oknem;)
 źródło https://www.facebook.com/thisisiradio?fref=photo

5 komentarzy:

  1. Mimo wszystko jestem pełna optymizmu co do naszego przyjazdu pod koniec sierpnia:) Bo czy może bardziej padać niż ostatnio w maju...? A jednak zwiedzając pod parasolem Opactwo Tintery czułam magię tego miejsca-dzięki pogodzie również.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem optymistycznie nastawiona! Z Wami nawet w deszczu Irlandia będzie piękna!:)

      Usuń
  2. Ponieważ u nas są teraz upały,chętnie zamieniłabym się z Tobą. Ta pogoda jest wpisana w charakter tego kraju,więc trzeba ją akceptować,cieszyć oczy widokiem wilgotnych mgieł nad pastwiskami...rozmarzyłam się wracając myślami do pięknego filmu "Z dala od zgiełku".Co prawda akcja w Kornwalii,ale to już tak blisko Was...Do zobaczenia niedługo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bym się z Wami zamieniła na te upały! Tak bardzo brakuje mi ciepła! Irlandia jest piękna ale mogłoby zrobić się bardziej wakacyjnie... tęsknię za Wami i kochaną Polską!!!

      Usuń
  3. Jak ja uwielbiam Twoje pisanie, świetny tekst :)
    Wajs

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz