piątek, 29 maja 2015

Do Irlandii na dłużej?! Krótki poradnik emigranta.

Nieważne do jakiego kraju człowiek postanowi się przenieść, początki bywają trudne. Szczególnie, jeśli nie ma się kogoś, kto pomógłby na starcie. Tak czy inaczej, należy przygotować się finansowo na pierwsze tygodnie "bezdomnego" życia. Podstawowa znajomość lokalnego języka wydaje się niezastąpiona, choć znam osoby, które i bez tego dały sobie radę;)


1. Zapoznaj się z krajem, do którego się wybierasz. Sprawdź na blogach i forach, co piszą o nim inni. Poczytaj o historii, atrakcjach, transporcie, zwyczajach, życiu, regulacjach prawnych. Nie bądź ignorantem! Zainwestuj w dobry przewodnik i atlas:)

2. Przygotuj dokumenty (paszport, dowód osobisty, prawo jazdy - trzeba mieć co najmniej dwa z nich). Sprawdź kiedy kończy się ich ważność. Są konieczne nie tylko w podróży ale także do późniejszego wyrobienia PPS (jest to irlandzki numer nip, potrzebny do legalnej pracy).

3. Przetłumacz swoje CV i zacznij pomału rozglądać się za pracą. Tak, zrób to jeszcze przed wyjazdem. Rozeznaj się w ofertach http://www.jobs.ie/ lub http://www.irishjobs.ie/ lub http://www.fas.ie/en/ Przemyśl, co chcesz robić. Zabierz z kraju wszystkie ukończone certyfikaty oraz jeśli masz, dyplom ze studiów. Wbrew pozorom, tutaj, ukończone studia znaczą więcej niż w Polsce. A może przed wyjazdem warto wybrać się na dodatkowe kursy doszkalające? Zastanów się!

4. Jeśli planujesz wyjazd dopiero za jakiś czas (bo np. jeszcze studiujesz) warto by któreś z rodziców już teraz dopisało Cię do  swojego samochodu - jako współwłaściciela. Niech zniżki już zaczną się liczyć. W przeciwnym razie czeka Cię kosztowne (w zależności od rocznika, ale nawet od 1800euro za pierwszy rok) ubezpieczenie pierwszego nabytego auta w Irlandii. Na szczęście można je spłacać w ratach a z roku na roku ubezpieczenie będzie taniało. Oczywiście jeśli nie dojdzie do kolizji.

5. Przed wyjazdem z kraju postaraj się o ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków (NWW) i kosztów leczenia (KL). Nigdy nie wiesz co Ci się przytrafi, lepiej być przezornym. Osobom studiującym oraz w wieku do 30 lat, polecam kartę Euro 26 wraz z ubezpieczeniem (ok 80 zł za rok).

6 Ze względu na koszta mieszkań, zdecydowanie łatwiej rozpocząć życie w mniejszym mieście lub miasteczku. Ceny w Dublinie, Galway i Cork są często 2 razy wyższe, niż "na prowincji" (za mieszkania o tym samym standardzie). Potem oczywiście można się przeprowadzić. W wyżej wymienionych miastach istnieje dużo więcej możliwości znalezienia ciekawej i rozwijającej pracy. 

7. Kiedy już postawisz nogę na irlandzkiej ziemi, nie biegnij od razu wyrabiać PPS'a. Od kilku lat nie dostaje się go "od ręki". Zacznij od znalezienia pracy a wówczas szef wystawi Ci "papierek", potwierdzający, że pracujesz w danej firmie. Rząd irlandzki podjął wszelkie środki ostrożności, aby bronić się przed oszustwami imigrantów. Wielu z nich przyjeżdżało bowiem, głównie w celu pobierania zasiłków. 

8. Jeśli na początku, nie masz u kogo się zatrzymać, poszukaj taniego mieszkanka - najlepiej bezpośrednio od właściciela (agencje oczekują rekomendacji z pracy oraz od wcześniejszych właścicieli mieszkań i cały proces szukania "dachu nad głowę" trwa dłużej). Lepiej przemęczyć się pierwszy miesiąc w nieciekawej, szarej klitce za 350/400 euro za miesiąc (lub mniej ale to w małym miasteczku) niż stracić wszystkiego pieniądze na hotelowy pokój. 

9. Kiedy już znajdziesz mieszkanie (i będziesz mieć swój pierwszy rachunek) oraz pierwszą pracę (na początku to naprawdę obojętne jaką), możesz pomyśleć o numerze PPS (mówię tu tylko o legalnej pracy). Powinieneś dostać od szefa dokument, który potwierdzi, że gdzieś faktycznie pracujesz. Z papierkiem tym, udaj się do miejscowego urzędu Social Welfare, gdzie wyznaczą Ci termin (ja czekałam miesiąc) wizyty (najprawdopodobniej odbędzie się to w stolicy hrabstwa, w którym przebywasz). 

Zabierz wówczas ze sobą: 2 dokumenty tożsamości, zaświadczenie o zatrudnieniu w danym miejscu, zaświadczenie o zamieszkaniu w danym miejscu (np.od właściciela mieszkania, agencji), rachunek na Twoje nazwisko. Na rozmowie warto wykazać się znajomością angielskiego, panie patrzą wówczas przychylniej.

Nr PPS wraz z kartą Public Services Card (będzie na niej Twoje zdjęcie, które zrobią Ci podczas rozmowy) przyjdą w ciągu tygodnia na podany przez Ciebie adres.

11. Najczęściej, dopóki nie wyrobisz swojego nr PPS, będziesz zakwalifikowany do tzw. wyjątkowego podatku (emergency tax).  Oznacza to, że z cotygodniowej wypłaty, będą pobierać Ci dość wysoki podatek. Po zdobyciu nr PPS należy jak najszybciej zadzwonić do biura (choć lepiej udać się osobiście, wówczas wszystko pójdzie szybciej) Revenue  w stolicy hrabstwa, w celu zmiany statusu emergency tax. Twoja następna wypłata powinna prezentować się znacznie lepiej;) Co ważne, otrzymasz także zwrot "zbyt wysokiego podatku" z wcześniejszych wypłat.

12. Warto pomyśleć o założeniu konta w którymś z irlandzkich banków. Poza dokumentem tożsamości, będziesz potrzebował jednego z rachunków (na Twoje nazwisko), który przyszedł na Twój irlandzki adres. Są jeszcze inne sposoby, ale z rachunkiem będzie najszybciej i najłatwiej.
13. Zapisz się do miejscowej przychodni do lekarza rodzinnego GP (general practice doctor). Jeśli cierpisz na przewlekłą chorobą, postaraj się o Medical Card (daje wiele zniżek). Na wszelki wypadek zabierz z Polski wyniki badań, jeśli masz możliwość, przetłumacz je u tłumacza przysięgłego. Niestety w Irlandii ciężko ze służbą zdrowia i prywatnymi lekarzami.

14. Załóż sobie irlandzki numer telefonu, który wpiszesz do swojego CV. Ceny starterów z nowymi numerami są niewielkie (ok 10 euro). Pamiętaj, żeby zdjąć simlocka przed wyjazdem z kraju.

15. Kiedy już wiesz, że zostaniesz w Irlandii na dłużej, pomyśl o wyrobieniu karty zniżkowej OPW (The Office of Public Works) na lokalne atrakcje. Cena to jedynie 25 euro za osobę dorosłą za rok. Ilość wstępów do jednego miejsca nieograniczona a miejsc takich w całej Irlandii - ponad 100:) Warto doczytać tutaj OPW Heritage Card. To naprawdę dobra opcja dla obieżyświatów!


16. W Irlandii rachunki za prąd przychodzą co 2 miesiące. Za wodę płaci się dopiero od tego roku - to nie żart! Do 2015 roku Irlandczycy nic nie płacili za wodę!!!

17. Aby legalnie jeździć samochodem po Irlandii trzeba mieć, ważne i opłacone: ubezpieczenie (można płacić w ratach, co miesiąc), road tax (można płacić w ratach, co 3 miesiące) oraz NCT (przegląd, którego dokonać można tylko w wyznaczonych warsztatach). Autostrady są bezpłatne, jedynie niektóre mosty i odcinki dróg wymagają uiszczenia opłaty (warto doczytać w Internecie). Nie zapomnij o lewostronnym ruchu. Zanim udasz się w dłuższą trasę, poćwicz chwilę na pustym parkingu... niby drobnostka, a szalenie ważna!

18. Jeśli pragniesz tanio kupić samochód/meble/rower/książki - cokolwiek, zajrzyj koniecznie na stronę http://www.donedeal.ie/ To takie tutejsze Allegro, na którym znaleźć można dosłownie wszystko. Polecam:)

19. Wypłatę w Irlandii otrzymuje się zwykle co tydzień, rzadziej co 2 tygodnie, bardzo rzadko co miesiąc. Muszę przyznać, że jakoś łatwiej w ten sposób zarządzać domowym budżetem. Minimalna kwota za godzinę to 8,65 euro na rękę. Nie daj się oszukać na mniej! Z tego co zauważyłam, wiele ogłoszeń mówi raczej o niepełnym etacie (part time 20-30 godzin). Rzadziej rzucały mi się w oczy oferty z pełnym wymiarem godzin (full time 39-40). Jeśli jednak przyjeżdżasz do Irlandii z drugą połówką, pracując nawet po 30 godzin tygodniowo za podstawową stawkę godzinową, jesteście w stanie prowadzić normalne, wygodne życie:) No i bez problemu odłożycie co nieco na przyjemności!

20. W wolny wieczór nie siedź na kanapie! Wyjdź z domu i skieruj się do pubu;) Zamów Guinnessa, wczuj się w irlandzki klimat, posłuchaj muzyki, asymiluj się z Irlandczykami - to wesoły, otwarty i bardzo ciekawski naród:) Nie chowaj się w ciemnym rogu niczym podejrzany stranger. Usiądź przy barze, wsłuchaj się w otoczenie;)

21. W wolny weekend udaj się na wycieczkę po okolicy. Zadziwią Cię krajobrazy, zszokuje Cię ilość starych zamków i wież, przyciągną Cię zielone pola utkane owcami. Daj się ponieść!

22. Nie ufaj pogodzie - to kłamliwa bestia jest! Zawsze może się rozpadać, ale też.... zawsze może wyjść słońce. Nigdy nie możesz być pewien, po prostu kup parasol i zaakceptuj sytuację;)

23. W Irlandii Polaków jak mrówek. Z jednej strony to miło, czasem można poczuć się swojsko (są i Polskie sklepy z polską żywnością). Z drugiej z kolei, nie raz słyszeliśmy, że Polacy za granicą to najgorsze zło (są zawistni i strasznie plotkują). I z takimi przypadkami się spotkaliśmy, trzeba uważać, co i komu się mówi. Dlatego, jeśli chcesz uniknąć nieprzyjemnych sytuacji i faktycznie pragniesz podszkolić angielski, trzymaj się raczej z Irlandczykami.

24. Pamiętaj że żaden inny kraj nie zastąpi Ci Polski. Emigracja to gorzko-słodki cukierek. Żyje się zarówno łatwiej (finansowo) jak i trudniej (tęsknota za domem, rodziną, przyjaciółmi). Nie odsuwaj się od ojczyzny, bierz udział w wyborach (po wcześniejszej rejestracji można głosować za pomocą poczty), interesuj się. Może za jakiś czas wrócisz? Kto wie.
Oczywiście nie namawiam tu nikogo do opuszczenia naszej pięknej ojczyzny. Gdybym mogła, wróciłabym nawet jutro. Nie zakładamy, że zostaniemy tu na zawsze. Traktujemy to raczej jako opcję tymczasową. Na co dzień szukamy jasnych stron i dużo jeździmy po tej pięknej wyspie.

Jeśli nie poruszyłam jakiejś interesującej Was kwestii lub jeśli macie jakiekolwiek pytania, zapraszam do komentowania. Z chęcią udzielę rad. Pozdrawiam

7 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa notka, mimo ze nie planuje sie przeniesc do Irlandii dobrze jest poznac opinie innych osob o danym kraju :)
    Pozdro Daria,
    prawie anonimowo: Kasia Z. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasiu za komentarz :) Niby skierowany jest do osób, które biorą pod uwagę przeprowadzkę do Irlandii ale niektóre punkty pasują także do innych krajów:) Irlandia pozdrawia Danię :) Buźka!

      Usuń
  2. No niestety..na razie się nigdzie nie przeniosę.. :( :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wercia to w sumie nie tak źle... Nie masz pojęcia jak tęsknię za Szczecinem! Dlatego właśnie Irlandia to opcja tymczasowa....

      Usuń
    2. Wracajcie tutaj! :)

      Usuń
  3. Lekko i zarazem bardzo wyczerpująco.Z takimi wskazówkami można się nie bać:) Najbardziej jednak podoba mi się opcja:"tymczasowo" :)
    Ale i tak uważam,że jesteście dzielni i przebojowi,a w końcu do takich" świat należy"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Mamo:) Staramy się jak możemy! A to tymczasowo jest przez duże "T" :)

      Usuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz