środa, 1 kwietnia 2015

Cytat na kwiecień

"Los Angeles to o wiele bardziej smutne miasto, niż mój kochany Dublin. Irlandczyków uważa się za smutasów. To bzdura! Mamy poczucie humoru i dystans do siebie samych, jak mało kto."
Colin Farrell, aktor urodzony w Dublinie
Irlandczycy śpiewający w oknie podczas Dnia Świętego Patryka;)
Nikt mi nie wmówi, że obywatele Irlandii są smutasami!
Osobiście nazywam ich Włochami z Północy;)

4 komentarze:

  1. Z ust mi to wyjęłaś!Gdy wróciłam z Irlandii,a znajomi pytali o wrażenia,pierwsze,co mi przychodziło na myśl,to niesamowity luz,serdeczność i otwartość Irlandczyków. Na każdym kroku spotykaliśmy się z uśmiechem,pozdrowieniem,życzliwością.A w pubach,przy pincie piwka ta ich wylewność była już niemal rodzinna:zawsze uśmiech i ogromna chęć do zabawy.Zastanawiające,bo przecież klimat i temperatury odbiegają od tych we Włoszech..Nawet sąsiedzi-Anglicy uważani są za sztywniaków-a tu proszę :taka miła niespodzianka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irlandczycy są bardzo pozytywnymi ludźmi! Nie da się ich nie lubić! Czasem za nimi tęsknię, a za wypadami do pubów szczególnie...

      Usuń
  2. W Irlandii czuje się wspaniale .Większość moich znajomych to Irlandczycy zresztą mój facet też. Tutaj wyluzował się na maksa.Po 10 latach czuje się jak w domu.Szczerze żałuję że nie przyjechałam wcześniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to słyszeć! Na emigracji zdecydowanie lepiej trzymać się z Irlandczykami, chyba, że zna się Polaków na poziomie;) Mieszkaliśmy w małym miasteczku i mieliśmy różne doświadczenia. Oby tak dalej, powodzenia! Pozdrawiam:)

      Usuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz