czwartek, 18 grudnia 2014

Przedświątecznie w Irlandii

W Irlandii święta czuć już w pełni! I to czuć je zdecydowanie intensywniej niż w Polsce. Nie będę oceniać, czy to lepiej czy gorzej, gdyż dla mnie i tak, najbardziej wyjątkowe zawsze będą te, spędzane w domu rodzinnym. Pragnę raczej opisać swoje odczucia z irlandzkich przygotowań przedświątecznych. Na wyspie zapanowało wyjątkowe uniesienie. Tutaj, nastrój bożonarodzeniowy ogarnia dosłownie wszystkich! Z drugiej zaś strony, uroczysta atmosfera nie "osacza" człowieka. Mam wrażenie, że cała otoczka nie wydaje się tak komercyjna i zniechęcająca, jak to bywa u nas w kraju. Wzbudza przyjemne motyle w brzuchu, wywołuje uśmiechy na twarzach mieszkańców ale przy tym wszystkim nie torturuje osób, które są nastawione do świąt nieco bardziej sceptycznie.

Klimatyczny kominek
(Fot. http://quotes.lol-rofl.com/irish-christmas-dinner/ )

Oto kilka ciekawostek i różnic, które zauważyłam lub doczytałam:

1.  W okresie przedświątecznym,  Irlandczycy (pary, znajomi z pracy, przyjaciele, rodziny z dziećmi, no wszyscy!) udają się do restauracji na Christmas Party, gdzie wspólnie spędzają czas. Rozmawiają przy stole, śmieją się, spożywają świąteczny posiłek i słuchają muzyki. Są razem i cieszą się wyjątkową atmosferą. Co więcej, wszyscy (nawet starsze osoby) siedzą w czapkach mikołaja lub koronach Trzech Króli!, na stołach zaś czekają na nich świąteczne upominki (tzw. Christmas Crackers) - kartonowe cukierki z niespodzianką (zabawką, żartem, mottem, papierowym nakryciem głowy) w środku. W firmach organizowane są wyjścia integracyjne dla pracowników.

Christmas Party
 (fot. http://www.ethicalinstyle.com/ethical-christmas-crackers/)

2. Na ulicach sprzedają gałązki ostrokrzewu (tzw. holly) lub bluszczu, a nie jemiołę jak u nas! Gałązkami holly stroi się także groby bliskich.


Ostrokrzew Holly
(Ryc. Internet)

3. Mieszkańcy przystrajają domy, kominki (wyglądają bajecznie!), a nawet samochody;) Podobnie jak we Włoszech, w Irlandii popularne są szopki bożonarodzeniowe. W oknie stawia się święcę, która symbolizuje zaproszenie do domu dla Marii i Józefa.

grudniowy Waterford (zdjęcie własne)

4. Nikt nie ma nic przeciwko uroczym (lekko obciachowym) świątecznym sweterkom! Potrafią one wydawać dźwięki, naśladować brzuszysko Świętego Mikołaja, a nawet "płonąć", niczym ogień w kominku! Irlandczycy chętnie chodzą w nich do pubów:)

 (Ryc. http://www.irishmirror.ie)

5. Napotkane na ulicach dzieci, podskakując, śpiewają wniebogłosy 'Jingle Bells' :) Co więcej, na wyspie wciąż popularne jest kolędowanie! Mam nadzieję, że uda mi się spotkać jakąś rozśpiewaną grupkę kolędników!

6. Świątecznym przebojom poświęcona jest cała jedna stacja radiowa, 'Xmas Fm'. Co jest przyjemne, posłuchać tu można nie tylko tych, oklepanych do znudzenia kawałków :) Na ulicach z głośników też rozbrzmiewa świąteczna muzyczka :) To jest wspaniałe, kiedy akurat kupuje się bliskim prezenty:)

(Ryc. http://entertainment.ie/music) 


7. W Języku irlandzkim, Nollaig Shona Duit oznacza "Happy Christmas to you!". Niestety nie wiem jeszcze jak to wymówić, ale się dowiem!;) Warto pamiętać, że pozdrowienie "Merry Christmas" używane jest raczej w Stanach Zjednoczonych niż na wyspach.

  (Ryc. http://christopher-conservativeperspective.blogspot.ie/)
8. W Irlandii bardzo rzadko pada śnieg. Klimat jest tu łagodny, ze względu na sąsiedztwo ciepłego prądu morskiego, Golfsztromu. Wyobrażam sobie jak piękna musi być Irlandia w śniegu! Wręcz skrycie o niej marzę. Jednak tutaj, śnieg oznacza najczęściej klęskę żywiołową. Podobno, kiedy spadło go więcej, jakieś cztery lata temu, cały kraj był unieruchomiony a większość instytucji, w tym szkoły, zamknięta. Irlandczycy w okresie zimowym gromadzą ogromne ilości soli, które mają uchronić ich przed niespodziewaną zimą. Tutejsze rury, które osadzone są dość płytko pod ziemią, zamarzają, odcinając ludzi od wody; niekiedy przez kilka dni nie ma prądu ani ogrzewania. Nie ma żartów! Chyba zaczynam się domyślać, dlaczego Irlandczycy tak hołubią swoje kominki ;)

Irlandia w śniegu
(grafika z Internetu)

9. W okolicy Bożego Narodzenia niektórzy Irlandczycy robią sobie całonocny maraton po 12 pubach (tzw. Christmas Pubs Crawl). Kto wytrzyma najdłużej!? Świąteczna runda po pubach ma za zadanie zakończyć się porządnym kacem następnego dnia ;) Wiadomo, że Irlandczycy, podobnie jak Polacy słyną ze swej słabości do procentów ;) Chyba w przyszłym roku zakosztujemy tej niewinnej tradycji!

(Fot. http://www.todaysorlando.com)

10. Na świątecznym stole królują m.in. wędzony łosoś z chlebem sodowym, sałatka z krewetek, potrawy z ryb, pieczone i nadziewane: gęś, kaczka, bażant, kurczak lub indyk, szynka, przyprawione mięso wołowe, sos borowinowy, parówki (!!!), ziemniaki, warzywa (marchew, rzepa, brukselki) oraz coś a la nasz pasztecik (tzw. mince pie - babeczka z mięsem). Obowiązkowo sos gravy a na deser świąteczny pudding (tzw. Plum Pudding, choć jest bez śliwki!) z whiskey, rumem lub brandy. 

(Fot. http://life.ma)

11.  W dzień, kiedy Polacy już świętują i spożywają kolację wigilijną (24 grudnia), Irlandczycy dopiero pakują prezenty dla bliskich. Przed pójściem spać, dzieci zostawiają dla Mikołaja (Santa/Santy) wspomniany już placek mięsny oraz szklankę piwa Guinness (!!! nie mleka jak w Polsce), a dla jego renifera koniecznie marchewkę! Podobnie jak w amerykańskich filmach, przy kominkach lub nad łóżkiem wiesza się duże skarpety na podarunki.

W I Dzień Świąt (25 grudnia) obywatele Irlandii zostają raczej w domach, w gronie rodzinnym lub wybierają się do kościoła. Świąteczna msza stanowi dla nich bardzo ważny element Bożego Narodzenia, Irlandczycy to religijny i tradycyjny naród. Tego dnia rozdaje się prezenty najbliższym.

W Irlandii II Dzień Świąt (26 grudnia) nazywany jest Dniem Świętego Stefana (St. Stephen's Day, nie zaś Boxing Day jak w USA). Wręcza się wtedy upominki przyjaciołom lub znajomym. Święty Stefan jest także patronem wyścigów konnych, które w Irlandii są wówczas popularnie oglądane.

12. W świąteczny poranek co niektórzy decydują się na tzw. 'Christmas Day Swim', czyli skok ze skały i kąpiel w niezbyt ciepłym morzu ;) Tradycja ta najbardziej popularna jest w okolicy Dublina.

(Fot. http://www.irishcentral.com)

 Preferowana przez Irlandczyków świąteczna piosenka :) Polecam!

W Irlandii Boże Narodzenie to nie tylko 25 i 26 grudnia. W rzeczywistości, świąteczna atmosfera unosi się w powietrzu od 8 grudnia (Święto Niepokalanego Poczęcia) i trwa aż do 6 stycznia (Święto Trzech Króli). Niestety, ostatnimi czasy nieco się pozmieniało a Irlandczycy kładą nacisk w świętowaniu głównie na typowo tradycyjne dni. Komercja opanowała już chyba cały świat.

4 komentarze:

  1. Bardzo interesujące są te wszystkie ciekawostki. Wszystko fajnie i przejrzyście przedstawiłaś. Słowem: super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny post,może tym razem uda się wysłać...Ach te kominki i świąteczne skarpety:) Ale żeby kąpiel,Mikołaj,do zimnej wody,ze skały...ciekawostka:)To co,za rok my skaczemy? Nie mogę się doczekać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha Tak Mamo! Koniecznie! Ty skaczesz pierwsza a my zaraz za Tobą! ;) Buziaki! Tęsknię!!!!!!!

      Usuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz