piątek, 29 listopada 2013

Wybuchowe Urodzinki

Chciałam jeszcze raz podziękować Wszystkim bardzo serdecznie za pamięć i cudowne życzenia! Wszystkie! Znowu najwięcej było tych ściśle podróżniczych i związanych z odkrywaniem świata :) Naprawdę bardzo mnie to cieszy! :) To miłe, że wszyscy pamiętają, co najbardziej mnie kręci i życzą mi, bym mogła się w tym spełniać! Czego więcej mogłabym chcieć? :) Dziękuję też mojemu Ukochanemu za wspaniale zorganizowany dzień i cudowne prezenty! :) W przyszłym tygodniu czeka mnie jeszcze urodzinowa wycieczka ;) Nie mogę się doczekać!

 w pizzerii Vulcania ;)

Na koniec, chciałabym dodać, iż wczoraj o godzinie 18-ej (dokładnie o tej godzinie urodziłam się 24 lata temu - przypadek? ;)) wybuchła bardzo spektakularnie nasza kochana Etna :) Siła uderzenia była tak wielka, iż po około półtorej godzinie od eksplozji, na Mesynę spadły wulkaniczne popioły! Czegoś takiego nigdy wcześniej nie przeżyłam! I z pewnością zapamiętam ten dzień do końca życia!

Wracaliśmy akurat z Maćkiem z urodzinowego maratonu po mieście:
ja: Kurczę, coś mi wpadło do oka! Ale piecze!
(Aż zatrzymałam się na chodniku sprawdzić co jest grane. Po chwili, poczułam pieczenie drugiego oka...)
M: O cholera, ja też coś mam w oku!
(w tym momencie zauważyłam, że mijający nas na ulicy facet, też pociera swoje oko...)
ja: To jakby pada z nieba, czuję to na całej twarzy! 
M: Wiesz co, a może to Etna wybuchła? No bo co to niby miałoby być?!
ja: Ale to musiał być naprawdę silny wybuch, jeśli możemy odczuć to aż w Mesynie! Trzeba poczytać w sieci. (w drodze do domu dość mocno szczypały nas oczy - założyłam na głowę kaptur, a Maciek rozłożył nad nami parasol.)

Po powrocie rzuciliśmy się do komputera i faktycznie, okazało się że Etna wybuchła! I to jak! Co najlepsze, odległość między wulkanem a Mesyną to 80 km! Mimo to, popioły dotarły aż tutaj! Oto zdjęcia z wczorajszej eksplozji - znalezione w Internecie:
 Wybuchy trwały niemal 3 godziny!
Lotnisko w Katanii zamknięto na ponad godzinę.
Ujęcie z dalszej odległości - moje ulubione!
 widok z Katanii
widok z Randazzo
I od strony morza - piękna fotografia!
 Widok od południa - z Gozo (mała wyspa obok Malty) - z dystansu około 320 km
 Widok od północy - z Wysp Liparyjskich  - z dystansu około 155 km (z wyspy Vulcano)
Etna - fotka zrobiona dzisiaj do południa
Czas na kilka moich zdjęć :)
skutki widoczne w Mesynie - popiół na autach
 na szybie
 na roślinkach u nas w ogrodzie
 na naszym balkonie (dziś o 11 rano)
Nazbierało się tego!
Zaraz po uczelni poszliśmy dziś do jednego z ulicznych barów na cappucino. Przy okazji, Maciek zapytał się pana barmana-mesyńczyka, czy sytuacją należy się przejmować. Ten powiedział nam, że "nie, ależ skąd, takie rzeczy nie raz zdarzały się w przeszłości, i nigdy nie były to większe kawałki popiołu, niż ten co wczoraj i dziś". Także w porządku, nie ma powodów do paniki ;) Bardziej współczuję mieszkańcom Katanii, ci mają pewnie większe obawy...

2 komentarze:

  1. Rany Boskie! Trochę mi skóra ścierpła po tych rewelacjach :) Co prawda pan z baru nieco mnie uspokoił, jednak przeżyć to na żywo... Dobrze, że Etna ma 3400m npm. i popiół zdąży się ostudzić... No i zasięg tej erupcji daje pogląd jaka ta góra jest ogromna!
    Co by nie mówić - urodzinki Ci się udały...!

    OdpowiedzUsuń
  2. Erasmus dla odważnych! A Wy chcieliście mnie tam zaciągnąć...Zlałbym się z kolorem popiołu na waszym balkonie i byście we mnie wleźli...

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz