środa, 9 października 2013

Dolce far niente ;)

Dolce far niente, tak zwane słodkie nieróbstwo, to wyznawany przez Włochów ideał, polegający na umiejętności rozkoszowania się relaksem :) Chodzi o to, by potrafić cieszyć się zwykłym odpoczynkiem :) I nie mam tu na myśli wrodzonego lenistwa! Trzeba najpierw nauczyć się dobrze organizować swój czas. Odrobina obowiązków, potem zaś odrobina słodkich przyjemności! ;)

Postanowiliśmy dziś, w naszym sympatycznym gronie, potrenować troszkę il dolce far niente ;) Wybraliśmy się na plażę popływać w październikowym - wciąż ciepłym - morzu. Siedzieliśmy sobie razem w popołudniowych promieniach słońca, dyskutując i podziwiając Kalabrię, która z kolei spoglądała na nas zza Cieśniny Mesyńskiej :) Co niektórzy popijali piwko, ale ja po wczorajszym zwariowanym przyjęciu u A. nie bardzo miałam na nie ochoty ;) Nazbierałam za to sporo kolorowych ceramicznych (odłamków) kafelków, które są tutaj chyba substytutem dla muszli. Widziałam też ławicę skaczących nad wodą rybek! Było ich kilkanaście, uciekły przed Maciejem, który akurat dał szusa do wody ;) Nigdy wcześniej nie widziałam na żywo takiego "rozskakanego" spektaklu ;) Inni byli tak zajęci błogim nieróbstwem, że nawet nie zwrócili uwagi! Potem obserwowaliśmy rybaków, którzy zarzucili wędki i cierpliwie czekali na zdobycze :) Było cieplutko, słonecznie, radośnie, spokojnie, relaksująco...no istne dolce far niente! Tak jak należy - po włosku!
 Od lewej: Gergely(Węgry), Anna (Węgry), Christine (Francja), Maciej ;)

PS Like I promised - all these photos I took thanks to camera of Gergely Tornyai, because I forgot mine!:) Thank you a lot! :)

3 komentarze:

  1. hahaha...:-D You have really written the reference line of the photos. I will be famous in Poland and around the world thanks to this splendid blog. :-)
    Anyway, nice post!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia, aż chce się tam siedzieć z wami :) A.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochani,fotki bajeczne,klimay takie jak lubię,nic tylko usiąść i malować..Daria,masz fotograficzne oko-kompozycja ,czerwień na tle błękitu,plus urocze chmurki w tle..natura sama podsuwa pomysły. Ale nie ma się co dziwić-w końcu to"śródziemnomorskie klimaty":) A te znalezione kafelkowe ułamki przypomniały mi maleńką zatoczkę w Calpe u Marlenki..



    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz