piątek, 4 października 2013

Apetyt na Sycylię

Apetyt na Sycylię, czyli tutejsze - lokalne przysmaki :) Postanowiłam oddzielić sycylijskie frykasy od sekcji Smaki Świata, gdyż będąc tutaj przez 5 miesięcy, wiele będziemy degustować,  wiele będzie łakomstwa i gotowania - tak, zamierzam sama podjąć próbę ugotowania niektórych sycylijskich specjałów! :) W związku z tym, post ten będzie wielokrotnie poszerzany o nowe potrawy, słodycze i trunki :) Dzięki temu, mam nadzieję, uniknę bałaganu, a żarłoczna wiedza jaką, chcę przekazać będzie dla Wszystkich apetyczna i klarowna. Kto wie, może pojawią się tu przepisy, które wcześniej  wypróbuję :) Buon appetito a Tutti! :)


"Jeśli istnieje klucz do zagadki Sycylii, to będzie nim jedzenie - tak mi się przynajmniej wydawało. Gotowanie i jedzenie mają zasadnicze znaczenie dla życia Sycylijczyków - ci, których spotkałem, mówili o tym, co jedzą z pasją tak wielką, że nawet Włosi z kontynentu wychodzili przy nich na nieśmiałych. Gdybym mógł zrozumieć choćby część tej filozofii  jedzenia, poznać niektóre potrawy, odkryć, skąd pochodzą, sprawdzić, dlaczego są takie a nie inne - to może wówczas zrozumiałbym, dlaczego Sycylia nie przestaje mnie fascynować. Gdybym mógł spojrzeć na degustowane dania z dostatecznym zrozumieniem - głosiła moja teoria - mógłbym się sporo dowiedzieć o konkretnej wiosce, mieście czy regionie, przez które podróżowałem. Jedzenie jest bowiem historią na talerzu - żaden składnik, ani ich połączenie nie pojawiają się przypadkiem, zawsze jest jakieś powód. Składniki opowiadają historię handlu, podbojów, migracji, zmian społecznych. Tożsamość każdego narodu tkwi w charakterystycznej dla niego kuchni. A poza tym jedzenie jest ciekawsze niż czytanie ksiąg parafialnych albo miejscowych archiwów"
 Matthew Fort

"Kuchnia sycylijska narodziła się jako owoc spotkania różnorodnych kultur, jako ciągła weryfikacja wiedzy kulinarnej pod wpływem kolejnych cywilizacji . Grecy wnieśli w nią uprawę oliwek i kulturę chleba. Rzymianie pasję do focacci (rodzaj podpłomyków). Bizancjum ofiarowało jej naszyjnik z pikantnych serów, Arabowie uprawę cytrusów i przypraw. Sabaudowie uwielbienie dla bakalii, Aragończycy niezwykłe umiejętności cukiernicze, a Hiszpanie pomidory i kakao. Ta specyficzna mieszanka kulturowa, bogactwo natury i odmienność klimatyczna poszczególnych regionów wyspy przyczyniły się do powstania unikatowej, zróżnicowanej sztuki kulinarnej"
fragment z przewodnika Bezdroża



ULICZNE PRZEKĄSKI
 panini - bułka z szynką cotto, serem wędzonym scamorza, pomidorem i sałatą
arancini - uwielbiam- smażone ryżowe kulki w panierce z bułki tartej
Typowy farsz aranicini to ragù (mięso), sos pomidorowy, mozzarella, lub groszek.
W Mesynie znajduje się jednak miejsce, gdzie można dostać ponad 30 rodzajów arancini.
 focaccia - na pierwszy rzut oka przypominać może pizzę,
jest to jednak specjalny rodzaj pieczywa z dodatkami;
ta tutaj, to focaccia ala norma, czyli typowa dla Sycylii (z bakłażanem, serem, mięsem)
pitone - zapieczone w cieście (na kształt pieroga) warzywa, mięso, ser lub małe rybki acciughe
(spotkaliśmy się  też z wersją: ser i szynka)
 panelle - placuszki z mąki z ciecierzycy smażone w głębokim oleju,
przepis powstał już w IX wieku w Palermo w czasie arabskiej dominacji

MAKARONY
 pasta alla ricotta - makaron z sosem z sera ricotta i orzechami (przyrządzony w domu)
pasta alla norma - tradycyjny sycylijski makaron, który przygotowaliśmy sami wg przepisu,
(główne składniki to bakłażan (melanzana), pomidory, bazylia i słona ricotta do posypania)

INNE POTRAWY
 caponata - sycylijski gulasz, słodko-kwaśne danie, na które składają się bakłażany (melanzana), oliwki, kapary i pomidor. My zjedliśmy z ryżem (czyli jakby risotto)
caponatę można też jeść na zimno do ryb lub mięsa


SŁODKOŚCI (DOLCI)
  cannoli - rurki z chrupiącego ciasta nadziewane kremem z sera ricotta,
to najstarsze na Sycylii słodycze, najbardziej kojarzone właśnie z tą wyspą,
popularne na weselach :)
cannoli - po lewej z pastą pistacjową, po prawej czekoladowe
 pasta di mandorle - to migdałowe ciasteczka o różnych smakach np. pistacjowe, cytrynowe
W konsystencji rzypominają odrobinkę marcepan. Są przepyszne!
 również pasta di mandorle - tym razem jednak w najbardziej wymyślnych kształtach;
od nóżek kurczaka, przez kanapki po rybki, papryczki, jajka i wiele innych :)
a wszystko to ze słodkim migdałowym wnętrzem!
cassata - słynny torcik sycylijski pochodzenia arabskiego
(ma nadzienie ze słodkiej ricotty, biszkoptu, pokryta jest marcepanem i lukrem,
często ozdabiana owocami; ta tutaj była malutka, ale można kupić też normalne urodzinowe torty)
crostata pistacchio - jej intensywny zielony kolor przyciągnął mój wzrok w jednej z witryn cukierni w Cefalu; jest ona rodzajem tarty z kruchego ciasta; ta,  miała słodkie wypełnienie z masy pistacjowej; na wierzchu pokryta była orzeszkami w zalewie miodowej - niebo w gębie!


STRAGANY
 smakowite, świeże owocki
 warzywa - najbardziej popularne są tutaj bakłażany (melanzana), cukinia i karczochy;
oczywiście jak w całej Italii, w sycylijskiej kuchni istotną rolę odgrywają pomidory:)
 bogate stoisko z oliwkami
papryczki, pomidorki, oliwki, ciecierzyca, karczochy, grzybki -
a wszystko to w zalewie lub marynacie

TRUNKI
  wino Nero d’Avola - Czerń z Avoli
To czerwona sycylijska odmiana będąca obecnie najbardziej popularnym szczepem Sycylii.
 lokalne piwko Messina - jest dobre, chociaż mnie nie zachwyciło
No i oczywiście cappucino :)

"Uliczne jedzenie, targowe jedzenie, krwawe i surowe, kolorowe i świeże, prawdziwe trzewia Sycylii. Pełne towaru stragany w sieci wąskich alejek. Wołowina i koźlina, sery i chleby, podroby i ryby, owoce i warzywa. Arancini - małe ryżowe kuleczki z mięsem albo serem. Panelle - smażona ciecierzyca, kupowana na ulicy, jedzona palcami w słodkiej bułeczce albo jako antipasti, na pobudzenie apetytu. Gorące i sycące, chrupkie i soczyste. Arabskie dziedzictwo, smażone w głębokim tłuszczu" 
Rosanna Ley

10 komentarzy:

  1. Podoba mi się cytat Forta, który przytoczyłaś, fajnie się zgrywa z tematem posta :) Ale zdjęć Ci nie wybaczę, bo jestem akurat paskudnie głodna :D A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Smakowicie się zapowiada ten twój jedzeniowy cykl..czekam na dalsze odcinki! A wasze cannoli przydałyby się na dzisiejszym weselu w Częstochowie. Szkoda,że dziś was tu nie ma!
    Ale mamy farta z innej beczki:wyszło słońce!! Hurra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też bym chętnie przyjęła takie cannoli. Może uda się zrobić na czerwiec ;) do zobaczenia :)

      Usuń
    2. Kiniuś przyjedźcie to będziecie zajadać cannoli każdego dnia :) :*

      Usuń
  3. Cannoli... dobrze, że mam pod ręką czekoladę, chociaż tyle! Asia K.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjedziecie to posmakujecie!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Smakowity blog ;-) aż chętnie by się tego popróbowało

    OdpowiedzUsuń
  6. To winko było fotografowane na waszym tarasie zapewne..Jak dla mnie, jeszcze tylko oliwki i parę smakowitych bakalii,no i koniecznie z tarasowym widokiem,wtedy świat może się zatrzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nowe slodkosci wygladaja nieziemsko! Szczegolnie ostatnie pistacjowe. Nie dacie rady przywiesc chociaz kawaleczka do Polski? ;) A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana pewnie damy ale lepiej sama przyjedź, a spróbujesz wszystkiego! :)
      I przytyjesz po drodze ze 2 kilo ;) :P

      Usuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz