wtorek, 12 lutego 2013

Spacer do Reine

Obudził nas dziś piękny łososiowy świt:)  Co prawda, mieszkańcy naszego domku Marybua zaspali...;) Po kolejnej, już drugiej nocnej pełnej podziwiania zielonej zorzy, spaliśmy ledwie marne 4 godzinki. Zostaliśmy zatem obudzeni waleniem w drzwi i szybko, jak oparzeni wyskoczyliśmy na zewnątrz :) No i warto było znowu się nie wyspać. Poszliśmy na spacer do miasteczka Reine, było cicho, spokojnie i mroźnie. Podziwialiśmy czerwono-żółte domki na tle morza i ośnieżonych szczytów. Pogoda całkiem ładna, nieco tajemnicza. Teraz po obiadku, siedzimy, gadamy i odpoczywamy:) Czekamy aż się ściemni, z nadzieją na zorzę :)

światło Lofotów
świt wynurza się wśród domków Rorbuer
łososiowe szczyty
  osiedle Rorbuer w Hamnoy - tak wyglądają nasze domki :)
 "osiedle" nad samym brzegiem morza :)
to nad tą górą w nocy wiedzieliśmy aurorę borealis :)
 w drodze do Reine
 miasteczko Sakrisoy
 woda krystalicznie czysta
 szczyty odbijają się w morzu
Panorama Reine zimą
 Nasza dzielna zorzowa ekipa :)
w tle w oddali most łączący wysepki
 lustro czy tafla wody? :)
słoneczko przedziera się przez chmury

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz