niedziela, 1 kwietnia 2012

Fabryka w Policach

Relacja z wypadu do Fabryki benzyny syntetycznej w Policach. Bardzo ciekawe, a jednocześnie niedocenione miejsce... Być może też za mało znane wśród mieszkańców Szczecina. Z drugiej strony ma to swoje plusy - nie ma tam jeszcze dzikiego tłumu turystów i można spokojnie miejscem tym się nacieszyć... Poza tym, co bardzo ważne, nasza przewodniczka fajnie opowiadała:) Na bank nikt się nie nudził! 

Jedna z 12-tu niemieckich fabryk, w 1943r zakład produkował 15% niemieckich paliw syntetycznych (m.in. dla  Luftwaffe). Pracowało tam około 30 tys. osób. Na terenie fabryki znajdowały się również niemieckie obozy pracy. Zachowało się wprawdzie tylko kilka obiektów, całość jest jednak godna uwagi:)
Wchodzimy do dawnego schronu - obecnego muzeum :)
Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Polickiej "Skarb" - 
to Oni od około 10 lat opiekują się terenem starej fabryki :)
logo Stowarzyszenia :)
stare sprzęty domowego użytku w muzeum przy fabryce
maszyny do pisania :)
wnętrze muzeum
działa znalezione w pobliskich lasach, 
a pod sufitem modele samolotów!
Do boju! :)
(to mi się podobało, eksponaty można oglądać nie tylko oczami :))
To popiersie Adolfa H. zostało znalezione na terenie fabryki,
czyż takie znalezisko nie robi wrażenia?!
muzeum historyczne - kolejny schron
nieśmiertelniki pracowników Hydrierwerke Pölitz
wysadzony po wojnie komin
we wnętrzu starego komina...
szkielet mostu
surrealistyczny (krzywy!) szkielet hali fabrycznej
a między filarami szkieletu aż strach się bać spacerować,
ale daliśmy radę:)
weszliśmy nawet na drugie piętro,
nie polecam tym, którzy mają lęk wysokości!
Prawda jest taka, że dzięki tym wszystkim zniszczeniom i dziurom,
całość jest bardzo autentyczna, aż chce się penetrować! 
jedna z dziur w bardzo cienkim stropie,
staraliśmy się nie zrobić nowych!:)
widok na elewator węglowy
wiosenne bazie na terenie hali fabrycznej
zwiedzamy elewator
Jak to Magda trafnie nazwała - "polickie Stonehenge"
kolejne budynki wyłaniają się zza drzew... tajemniczo
kanały...warto dodać, że fabryka posiada rozbudowane podziemia,
wciąż nie do końca odkryte...wiadomo jednak, że żyją tam nietoperze :)
wspinamy się!
jeden z silosów -  zbiorników na paliwo
jak się ktoś odważy, można spróbować zejść w dół...
ale ja chyba bałabym się utknąć;)
Zbiorniki te były naprawdę ogromne!
I znów włączamy latarki! Ciemność...
jeden z bunkrów/schronów

1 komentarz:

  1. popiersie wujka:D,fajne zdjęcia kochana:*

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz