niedziela, 4 marca 2012

Przedwiośnie w Drezdenku

Spontaniczna decyzja i weekendowy wypad za miasto:) A najlepiej to do sąsiedniego województwa na łono natury...Odpocząć od zgiełku "metropolii", brudu, hałasu i stresu :) Poczuć pierwsze oznaki i promyki wiosny, nacieszyć się naszą polską przyrodą, wiejską sielanką, małomiasteczkową swobodą, gdzie ludzie żyją zupełnie innym rytmem, a dzieci mają szczęśliwsze dzieciństwo:) Ponadto, dawno nie jadłam pomidorowej, siedząc na kocu na świeżym powietrzu z widokiem na rzekę, czy też kawał czasu nie jeździłam w dwie osoby na jednym rowerze! Odpoczęłam w końcu - było wspaniale! :)

dawny most kolejowy o długości 200m
rozlewisko Noteci
widok od drugiej strony, tym razem na most w tle :)
wiejska droga
i Wiejska Uliczka w Drezdenku
(prawie jak w Pradze:))
Zachód nad Notecią
Dziękuję Pani Gospodarz;):*

1 komentarz:

  1. Czytam to i mam ciarki:D było cudownie!
    Lepiej nie mogłaś tego ująć!xD
    "Bo najważniejszy jest pierwszy krok...potem już nic nie jest takie samo":D

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz