niedziela, 2 czerwca 2013

Wspomnienia z Kenii

W tym roku mija 10 lat. Kawał czasu... Z tej okazji post dekadowy wypełniony sentymentami... Na tamtą chwilę decyzja Mamy i Babci - zaskakująca i spontaniczna, bo w planach była Grecja... Nie pamiętam tak wiele, ile bym chciała. Nie przywiązywałam wówczas tak dużej wagi do podróży jak obecnie. Najbardziej cieszyłam się, że zobaczę zwierzęta na Safari :) Kiedy pomyślę o tym teraz... Przygoda marzeń! Wyprawa za równik! Lot trwał 12 godzin, był męczący, aż stopy cierpły ze zmęczenia i niewygodnej, na dłuższą metę pozycji siedzącej. Ale warto było, to jasne! Dla krajobrazów, owoców, małp, kąpieli w tropikalnym deszczu, baobabów, palm, ciepłego oceanu, nocnego nieba z Krzyżem Południa, dla Mombasy, kultury Masajów i  oczywiście niezastąpionego Safari! Co zabawne, miałam problem ze stworzeniem tego postu, ponieważ zdjęcia musiałam najpierw zeskanować...Tak, w tamtych czasach (Jak to absurdalnie brzmi!) nie mieliśmy jeszcze aparatu cyfrowego! Mama kupiła na wyjazd 10 filmów, które potem, po powrocie wywołała;) Niesamowite, jak się pozmieniało od tamtej pory... To przecież nie było tak dawno temu! Wybrane przeze mnie fotografie może nie są najlepszej jakości, ale są :) I są kolorowe, a nie czarno-białe! Ciężko byłoby ukazać piękno Afryki bez jej żywych barw! Dodałam też zdjęcia niektórych obrazów mojej Mamy, które namalowała po podróży. A zatem, drodzy czytelnicy, przedstawiam moje wspomnienia z Kenii 
Flaga Kenii
 
 muzyczka kenijska - polecam :)
Ocean Indyjski podczas odpływu...sielanka
Na plaży...niespokojne niebo, wiatr...
...zbiera się na tropikalną ulewę...
Z Mamą spacerujemy w gumiakach po rafie 
i szukamy morskich skarbów:)
(oczywiście wielu rzeczy wywozić nie można!)
Jedna z codziennych małpich wizyt u nas w hotelu :)
Ananasowa kolacja i tropikalny bufet
W restauracji - intruzowi chyba burczy w brzuchu:) 
Mombasa. Za nami Fort Jesus z XVI wieku. 
Na liście UNESCO
(To m.in. tam przeładowywano żywy towar - niewolników)
Uczennice :)
"Na targu w Mombasie" - dzieło mojej Mamy,
która wspomnienia utrwala na płótnach:)
Więcej obrazów na www.mal-art.net Zapraszam:)
Afrykanki
Już świta...Jedziemy na safari! 
"Droga przez interior" 
Parasolowate drzewa i ten rudy charakterystyczny piach...
Pawian autostopowicz :) 
Smukła, długonoga, cętkowana piękność 
Królestwo kenijskich czerwonych słoni
Przy wodopoju - Hakuna Matata :)
Pustelnik na sawannie
W wiosce Masajów
Z wodzem i jego potomkiem (następcą tronu?) 
Rytualny masajski taniec - mężczyźni (na czerwono) podskakują, 
a kobiety (na niebiesko) śpiewają. 
"Afrykańskie zaręczyny" 
W drodze do buszu...
Wiejska zagroda wśród palm
Gramolące się z błota, leniwe hipcie w 'Bamburi' Park 
Rejs w górę rzeki. Płyniemy podziwiać mangrowce!
Jambo (witaj) głodomorze! 
Pożegnanie z Afryką
Imponujące Kilimandżaro widziane z okna samolotu...

2 komentarze:

  1. Miło mieć TAKIE wspomnienia! :) Mam nadzieję, że kiedyś też takie będę miała!
    pzdr

    Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz