Wspomnienia z Kenii

W tym roku mija 10 lat. Kawał czasu... Z tej okazji post dekadowy wypełniony sentymentami... Na tamtą chwilę decyzja Mamy i Babci - zaskakująca i spontaniczna, bo w planach była Grecja... Nie pamiętam tak wiele, ile bym chciała. Nie przywiązywałam wówczas tak dużej wagi do podróży jak obecnie. Najbardziej cieszyłam się, że zobaczę zwierzęta na Safari :) Kiedy pomyślę o tym teraz... Przygoda marzeń! Wyprawa za równik! Lot trwał 12 godzin, był męczący, aż stopy cierpły ze zmęczenia i niewygodnej, na dłuższą metę pozycji siedzącej. Ale warto było, to jasne! Dla krajobrazów, owoców, małp, kąpieli w tropikalnym deszczu, baobabów, palm, ciepłego oceanu, nocnego nieba z Krzyżem Południa, dla Mombasy, kultury Masajów i  oczywiście niezastąpionego Safari! Co zabawne, miałam problem ze stworzeniem tego postu, ponieważ zdjęcia musiałam najpierw zeskanować...Tak, w tamtych czasach (Jak to absurdalnie brzmi!) nie mieliśmy jeszcze aparatu cyfrowego! Mama kupiła na wyjazd 10 filmów, które potem, po powrocie wywołała;) Niesamowite, jak się pozmieniało od tamtej pory... To przecież nie było tak dawno temu! Wybrane przeze mnie fotografie może nie są najlepszej jakości, ale są :) I są kolorowe, a nie czarno-białe! Ciężko byłoby ukazać piękno Afryki bez jej żywych barw! Dodałam też zdjęcia niektórych obrazów mojej Mamy, które namalowała po podróży. A zatem, drodzy czytelnicy, przedstawiam moje wspomnienia z Kenii 
Flaga Kenii
 
 muzyczka kenijska - polecam :)
Ocean Indyjski podczas odpływu...sielanka
Na plaży...niespokojne niebo, wiatr...
...zbiera się na tropikalną ulewę...
Z Mamą spacerujemy w gumiakach po rafie 
i szukamy morskich skarbów:)
(oczywiście wielu rzeczy wywozić nie można!)
Jedna z codziennych małpich wizyt u nas w hotelu :)
Ananasowa kolacja i tropikalny bufet
W restauracji - intruzowi chyba burczy w brzuchu:) 
Mombasa. Za nami Fort Jesus z XVI wieku. 
Na liście UNESCO
(To m.in. tam przeładowywano żywy towar - niewolników)
Uczennice :)
"Na targu w Mombasie" - dzieło mojej Mamy,
która wspomnienia utrwala na płótnach:)
Więcej obrazów na www.mal-art.net Zapraszam:)
Afrykanki
Już świta...Jedziemy na safari! 
"Droga przez interior" 
Parasolowate drzewa i ten rudy charakterystyczny piach...
Pawian autostopowicz :) 
Smukła, długonoga, cętkowana piękność 
Królestwo kenijskich czerwonych słoni
Przy wodopoju - Hakuna Matata :)
Pustelnik na sawannie
W wiosce Masajów
Z wodzem i jego potomkiem (następcą tronu?) 
Rytualny masajski taniec - mężczyźni (na czerwono) podskakują, 
a kobiety (na niebiesko) śpiewają. 
"Afrykańskie zaręczyny" 
W drodze do buszu...
Wiejska zagroda wśród palm
Gramolące się z błota, leniwe hipcie w 'Bamburi' Park 
Rejs w górę rzeki. Płyniemy podziwiać mangrowce!
Jambo (witaj) głodomorze! 
Pożegnanie z Afryką
Imponujące Kilimandżaro widziane z okna samolotu...

Komentarze

  1. Miło mieć TAKIE wspomnienia! :) Mam nadzieję, że kiedyś też takie będę miała!
    pzdr

    Monika

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz