piątek, 9 lipca 2010

Barcelona z Mundialem w tle

Barcelonę odkrywałam codziennie z innej strony, przez tydzień...Wydaje mi się, iż tyle właśnie potrzeba by odpowiednio stolicą Katalonii się nasycić. Bez pośpiechu, przeważnie na piechotę, po swojemu, z przewodnikiem w ręku. To z pewnością nie jest" miasto na 3 dni", kryje bowiem tyle zakamarków i niespodzianek, iż w nawet siedem dni, ciężko je wszystkie poznać. Co podobało mi się najbardziej? Zdecydowanie stare miasto dzielnicy Barrio Gotico. Co smakowało mi najbardziej? Cóż, wcale nie paella;), a świeżo wyciskane soki z owoców, które każdego dnia kupowałam na targu La Boqueria. Cóż najbardziej mnie zaintrygowało? Fantazyjne kształty Sagrady Familii - nieoświetlone nocą, muszę przyznać, że budziły lęk.
(Wybrałam się wówczas do mojej dobrej kumpeli Ani, która mieszka w miasteczku nieopodal i która zgodziła się mnie ugościć, za co do dziś bardzo jej dziękuję:))
 
Daleko w tle Sagrada Familia
 
 Polecam piosenkę do oglądania zdjęć :)
Klatka schodowa w Casa Batllo
Wszechobecne kafelki
Ogród Guell 
(także projektu Antonia;))
Niezwykłe, wręcz bajkowe budowle 
Wspaniale położony dom, w którym przez jakiś czas mieszkał autor parku
całość wpisana na listę UNESCO
A to panorama Barcelony z najwyższego punkt w Parku Guell
Najdłuższa kafelkowa ławka w świecie?;)
arcydzieło! :) !Es maravillosa!
Średniowieczna uliczka w tajemniczej Barri Gotic,
czyli dzielnicy gotyckiej. To miejsce ma klimat...
Kochałam tam chodzić, gubić się, błądzić i znajdować :)
Dziedzińce i zakątki, arkady i krużganki... 
i jakaś przyjemna knajpka w pobliżu katedry :)
katalońska uliczka 
La Boqueria, czyli 'Przepyszny' bazar przy La Rambli :)
Polecam świeże soki z przeróżnych egzotycznych owoców.
Nie mogłam się oderwać i codziennie po nie wracałam:)
Łuk triumfalny...a także świetne miejsce do spacerów, jazdy na rolkach, rowerach i czym kto chce ;)
Gdzieś w centrum
Modernistyczny Pałac Muzyki Katalońskiej (UNESCO)
Parc de la Ciutadella
hmm...gdzie by tu jeszcze pójść...?:)
Jedziemy kolejką do benedyktyńskiego klasztoru ukrytego w górach
ok 1,5h pociągiem od Barcelony
Montserrat
To tu znajduje się La Moreneta (wizerunek Czarnej Madonny)
Ciekawe formy skalne, piękne widoki...Montserrat to nie tylko miejsce pielgrzymkowe
Na szlaku...
Fiesta po zwycięskim Mundialu 2010
Espańoles czyli Campeones del Mundo:) Działo się!
A tu z kochaną kumpelą Anią, która gościła mnie u siebie :):*** !Gracias!

2 komentarze:

  1. Pięknie przedstawiłaś Barcelonę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło spotkać bratnią duszę, dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz