piątek, 5 czerwca 2009

Śpiew Muezina - Jordania i Syria

Bliski Wschód i arabskie klimaty... Zupełnie inny, ale jakże pociągający świat! Zapachy tęczowych przypraw, odgłosy bazarów, starożytne miasta, rdzawo-pomarańczowe piaski pustyń, wielkie metropolie, fascynująca kultura, nietypowe smaki. To wszystko odnalazłam w Jordanii i Syrii:)
Widok na Siedem Filarów Mądrości
Nasza trasa
Jordania. Pustynia Wadi Rum.
Wielbłąd, zwierzę nietuzinkowe... sucholubne, ciepłolubne, leniwe,
czterokopytne, czasem trochę marudne (...)
Skromna posiadłość Beduinów
Skała o kształcie... co widzicie?
W przybliżeniu. Kim jest ten gość? Indianin? Szaman?;)
wietrzenie i erozja w swej najczystszej postaci;)
Petroglify, czyli obrazki wyryte w skale.
Jawa czy sen? A może marzenie? Jedno z piękniejszych miejsc, w jakich byłam... UNESCO.
Wspinaczka na wydmę...
Wdrapywanie się na (z pozoru niską ) wydmę w upale i kurzu może okazać się wyczerpujące... ale potem pozostaje już tylko podziwianie, kontemplacja widoków, cieszenie się każdą sekundą...
Widok z wydmy na okolicę. Warto było się namęczyć!
Beduińska herbatka, słodka, mocna i aromatyczna!
Panorama Ammanu, stolicy Jordanii
 W tle starożytne miasto Geraza  (Dżerasz)
Założone prawdopodobnie w IV w p.n.e. przez Aleksandra Wielkiego
Świątynia Artemidy i kołyszące się kolumny
Bardzo stara, ale jakże trwała rzymska droga;)
 Bosra - antyczne miasto z bazaltu. Ciemny kamień nadawał ruinom zupełnie innego, niepowtarzalnego charakteru. UNESCO.
Doskonale zachowany teatr w Bosrze
...gdzieś na Pustyni Syryjskiej...
Już niedaleko do granicy z Irakiem. My obieramy kierunek na Palmirę.
Palmira. Syria
Jak napisał kiedyś angielski historyk E.Gibbon 
"Całe wieki dobrobytu poświęciła jednej chwili chwały"
To tutaj władała niegdyś słynna królowa Zenobia
odpoczynek na kamieniu w starożytnym mieście
Charakterystyczny tetra pylon
W przeciwieństwie do ciemnej, dającej dużo cienia i chłodu Bosry, Palmira uderzyła nas jaskrawością jasnego piaskowca. Błękitne niebo, złoty kamień i zielone oazy...
Nie wiem czemu tak mocno utkwił mi w pamięci właśnie ten obraz. Podczas spaceru po Palmirze, wspięliśmy się nieco po kamieniach i ponad murami ujrzeliśmy tę daktylową oazę.
Rozmaite syryjskie przysmaki, intensywnie pachnące, odpowiadały mi w każdym kęsie:)
Zamek Crac des Chevaliers z czasów Wielkich Krucjat, Syria  Co mi się podobało? Że bez przeszkód można było penetrować wszelkie zakamarki, schodki, wieżyczki, tajne przejścia, okienka, mostki i dziedzińce. Żadnych linek, barierek, strażników i zakazów wstępu bądź dotykania...
arabskie dachy białego miasteczka (widok z zamku)
Malula - jedno z ostatnich miejsc, gdzie można jeszcze usłyszeć język aramejski.
Damaszek, stolica Syrii
godziny szczytu
Jeden z trzech minaretów wielkiego meczetu
Wielki Meczet Umajjadów i jego otoczony arkadami dziedziniec, po którym biegały dzieciaczki
Najstarsza budowla w mieście i najważniejsza świątynia w Syrii. W cieniu odpoczywają Muzułmanie, którzy przychodzą tu nie tylko po to, by się pomodlić, ale również po to by się zdrzemnąć, ochłodzić, porozmyślać lub porozmawiać z przyjaciółmi :)
Znajdują się tam relikwie św. Jana Chrzciciela (jednego z proroków, czczonego przez muzułmanów) 
Uwielbiam chodzić boso po dywanach meczetów
Tablica wyświetlająca godziny wspólnych modlitw...
Wielki Suk al -Hamidijja  w Damaszku
Lokalne wyroby - wystawa na suku
Syryjski sex shop - w ofercie m.in. stringi ze śpiewającym ptakiem, które są w tamtym klimacie jak najbardziej na topie!;) Cóż, trzeba zabiegać o względy męża, gdy jest się jedną z kilku...
Zgiełk i harmider na suku.Uwielbiam atmosferę bazarów!
Syryjska dama na zakupach...
Aromatyczne przyprawy!
Ziemia Obiecana, w tle Morze Martwe
Betania za Jordanem (to tutaj podobno miał miejsce chrzest Chrystusa)
Kąpiel w Morzu Martwym to niecodzienne przeżycie. Warto wysmarować się błotkiem, które ma dużo właściwości leczniczych;)
Oddalamy się już od Morza Martwego, jeziora znajdującego się w rowie tektonicznym, będącym jednocześnie najniższym punktem Ziemi. Jego głębokość to 418m p.p.m.!
Przemierzając wąwóz...to właśnie on od wieków strzeże dostępu do ukrytego miasta...
Po około 3km... wyłoniła się Petra. To kolejne, nieziemskie miejsce tej wyprawy! Szkoda tylko, że moja rodzinka rozchorowała się akurat w noc przed odwiedzeniem Petry. Dopadła nas Zemsta Faraona. Po całonocnych przebojach byliśmy osłabieni i odwodnieni. Ledwo trzymaliśmy się na nogach. W związku z tym, przeprawiliśmy się przez Petrę - najpierw furmankami, następnie zaś na osiołkach. Lekko nie było, jednak wyjątkowość Petry, wynagrodziła nam wszelkie niedogodności;)
Khazneh, czyli tzw. Skarbiec Faraona (wykuty w skale) , pochodzi z I-II w n.e. Znany pewnie wielu osobom z filmu "Indiana Jones i ostatnia krucjata" 
Teraz to wielka nekropolia. Zasłużone miejsce na liście UNESCO
Odpoczynek w cieniu... 
czemu by nie w towarzystwie osłów? :)
Po schodkach w stronę klasztoru...
Tego wszystkiego nie da się opisać a nawet dobrze przedstawić na zdjęciach... Tam trzeba pojechać, zobaczyć, poczuć i przeżyć... Polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz