czwartek, 10 lipca 2008

Bella Italia

"Italio! O, Italio! Ty, która posiadasz śmiertelny dar piękna!" Jeśli czytacie ten tekst, musicie wiedzieć, że od moich pierwszych wakacji w Italii minęło już 9 lat. Kurczę, czas nas nie oszczędza! Post ten został zaktualizowany i uzupełniony w szczegóły (opisów pod zdjęciami nie ruszałam;)).

We Włoszech, podobnie jak większość ludzi, zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Moja przygoda z tym krajem rozpoczęła się od wycieczki objazdowej w czasach liceum. Odwiedziliśmy wówczas Weronę, Wenecję, Jezioro Garda (choć bardziej z okien autokaru), Florencję, Sienę, Pizę, Rzym, Watykan, Asyż, Pompeje i Wyspę Capri. Dodatkowo, podczas 4 dni odpoczynku na wybrzeżu, wyrwaliśmy się małej grupie do Neapolu na własną rękę - być tak blisko i nie zjeść najlepszej pizzy świata? To byłby grzech!

Znacznie później, kiedy poznałam Maćka, moje wyjazdy do Włoch stały się znacznie częstsze (Bolonia, San Marino, Gubbio, Urbino oraz Riwiera Adriatyku), aż w końcu wylądowaliśmy na Sycylii, gdzie spędziliśmy wspaniałych pięć miesięcy w ramach Erasmusa;) Wyskoczyliśmy również na 4 dni do Rzymu i dopiero wtedy., na spokojnie poznałam wieczne miasto. W następnych latach odwiedziliśmy również Genuę, Portofino i Mediolan oraz spędziliśmy przemiły weekend w Wenecji (gdzie szybko zeszliśmy z utartych szlaków). Obecnie, marzy mi się Apulia, Sardynia, Turyn oraz weekend w toskańskiej winnicy. Pewnie z czasem zrealizujemy i te plany. Poniżej kilka zdjęć z mojego pierwszego wypadu - samej trudno mi uwierzyć, jaka byłam młoda!;)

Kolorowe kamieniczki w Weronie
Romantyczny naród - każda kłódka z inicjałami zakochanych to symbol miłości:)
Panorama Florencji
Widok z okna na miasteczko Montecatini
Siena
Rzym. Fontanna di Trevi 
Ogrody na Capri
Tymczasem w Pompejach :)
Cudny Asyż
Ciekawe dokąd prowadzą te schodki...
włoska uliczka
podtopione kamieniczki, gondole...uroki Wenecji
gondolier ('O soooole mio')
tajemniczy ogród
wenecjanka
Obraz Mamy "Wieczór w Wenecji"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Spodobał Ci się ten post? Bardzo ucieszy mnie Twój komentarz :)

Daria Staśkiewicz